KULT PANA I JEGO SYMBOLE DEMONICZNE

Po polsku, Polecane

panPRZENIKAJĄCE W ŻYCIE CHRZEŚCIJAN W OKRESIE BUDOWANIA NOWEJ RELIGII UNIWERSALNEJ  NEW AGE

. „…Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie Królestwa, chwastem zaś synowie złego…” (Mt. 13.38) „…Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać nauki mojej. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca!…” (J. 8, 43) „…Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku… ” (1J 3.8)

.

1. Słowo wstępne Wśród wielu współczesnych form walki z Bogiem i z Kościołem Jezusa Chrystusa, których inspiratorem jest sam „ojciec kłamstwa i duch nieprawości”, a wykonawcami niestety ludzie jemu ulegli, istnieje dziś jedna z form jawnego szatanizmu, znana nam jako „kult Pana” i wszechobecne królowanie jego symbolu: pięcioramiennej gwiazdy, czyli tzw. pentagramu!

Każda religia posługuje się symbolami dla wyrażenia duchowych wartości w sposób widzialny. Nas, chrześcijan ortodoksyjnych, którzy obracamy się na co dzień w świecie symboliki starochrześcijańskiej, nie dziwi ich wielość. Przeciwnie, ich alfabet jest nam znany i czytelny a wielość znaków i gestów, symboli słów liturgicznych świadczy o bogatym życiu duchowym, w którym możemy tym co materialne opisywać i wyrażać to, co duchowe. Uniwersalnym symbolem chrześcijaństwa jest Krzyż i tym znakiem oznaczamy nie tylko wszystko należące do Kościoła w sensie materialnym, ale również w sensie duchowym. Człowiek naznaczony Krzyżem przed chrztem, staje się własnością Chrystusa. Krzyż noszony na piersi i widoczny dla innych świadczy o mojej religii i przekonaniach w życiu codziennym. Krzyż na widocznym miejscu w środku miasta czy wioski świadczy o toczącym się tu życiu chrześcijańskim. Umieszczony na szczycie budynków sakralnych, świadczy o miejscu kultu, o poświęceniu go na wyłączną własność Boga.

Krzyż nie tylko jest znakiem informacyjnym, ale ochroną przed demonami, przed wszelkim złem i jest naszą nadzieją na Zmartwychwstanie. Ma więc znaczenie duchowe i materialne, dlatego nie jest znakiem obojętnym. Za krzyż wierni chrześcijanie oddawali swe życie w czasach prześladowań i jako taki zawsze był zwalczany przez wyznawców szatana, który na Krzyżu został pokonany przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego. Krzyżem Chrystus skruszył bramy piekieł i otworzył nam rajskie podwoje. Krzyż niesiony przez chrześcijan za Chrystusem ślad w ślad jest gwarantem naszego zbawienia i staje się dla nas kluczem do niebios. Czy inne fałszywe religie mają też swe symbole i znaki rozpoznawcze? Tak! Wszystkie religie i systemy religijne: monoteistyczne i politeistyczne; te oddające cześć prawdziwemu Bogu oraz wielbiące demony w wielorakich formach, wszyscy posługują się określonymi znakami i symbolami. Mają one dla nich podobne znaczenie, jak dla nas życiodajny Krzyż Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa.

2. Szatan niejedno ma imię.

Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu ostrzega nas przed: „…diabłem i szatanem, przed lucyferem i smokiem, przed wężem i kusicielem, przed złym i wrogiem odwiecznym rodzaju ludzkiego, przed zabójcą i ojcem kłamstwa, który nad Boga się wynosi…”. Celem niniejszego apelu nie jest przekonywanie wierzących w Chrystusa, że szatan istnieje. Wierzymy Słowu Boga Żywego, wierzymy wcielonemu Słowu, Zbawicielowi naszemu Jezusowi Chrystusowi i Jego Świętej Ewangelii, która ostrzega nas słowami Apostoła Piotra: “Bracia, trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo nieprzyjaciel wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając kogo by pożreć”.(1 P 5. 8-9) Powodowani jedynie troską pasterską, jako kapłani i mnisi, a więc i z obowiązku wobec Was, czytających te słowa, wobec wielorakich niebezpieczeństw i sideł zastawionych na Cerkiew Chrystusa w naszych czasach, postanowiliśmy podzielić się z Wami, Bracia i Siostry, tym, co od 1980 roku poznajemy i śledzimy, tym, co istnieje obok nas, nie zawsze uświadomione i właściwie rozumiane. Celem niniejszego opracowania nie jest rozprawa naukowa z przedstawieniem wyczerpującej wiedzy na dany temat, lecz raczej apel kapłanów do wiernych wobec nasilającego się ataku szatana przez rozpoczynający się nowy wiek bez Boga, a raczej nowy wiek z „ludzkością, która sobie uświadamia, że to ona jest bogiem”. Szatan nie rezygnuje z walki o dusze ludzkie. Próbuje wielorakich form działania, czasem wydaje się, że bez powiązania i przeciwstawnych sobie, lecz wszystkie mają na celu jedno: „upadnij człowieku i oddaj mi pokłon”. Jedne formy są czystym kultem szatana z kapłanami i świątyniami, inne z ofiarami krwawymi i duchowymi, inne są ukryte i walczące z Bogiem, aby na miejsce Boga posadzić szatana. Obecnie najmodniejsza jest filozofia poznania swego wnętrza za pomocą przeróżnych technik i odkrycia swego “ja” - jako boga. Wielu współczesnych „proroków” głosi setki sposobów na „bóstwo człowieka” i “jego nieograniczony potencjał”, z jednoczesnym odrzuceniem Ewangelii i całego Chrystusowego Kościoła. Wszystkie te zagrożenia wymagają opracowania w dostępnej formie i podania do wiadomości wiernym w Polsce, aby umieli rozpoznać pszenicę i kąkol i w porę przeciwstawiali się złu i nie stawali się łatwym łupem sług szatana! My obecnie zajmiemy się jednym nurtem, starym jak ludzkość i jednocześnie podawanym dziś bardzo podstępnie, a przez to łatwo przyswajalnym nawet przez chrześcijan. Nurtem tym jest kult szatana pod imieniem „Pan“. Tak, nie dziwcie się, dobrze napisane i przez Was przeczytane. „Pan” - to greckie słowo, oznaczające: „wszystko”. W starożytności tonącej w mrokach pogaństwa jedynie Izrael czcił Prawdziwego Boga, Który objawił się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, Który ukazał się Mojżeszowi w gorejącym krzewie i podał mu Swe Imię: „Jestem Który Jestem”. W hebrajskim brzmieniu podanym Mojżeszowi Imię Boga jest „Jahwe”.Tymczasem liczne narody zwiedzione przez złego ducha, pławiły się w kultach demonicznych, czcząc szatana pod wieloma imionami i postaciami, które przetrwały do dziś. Aby zbytnio nie rozwadniać naszego tematu, zajrzyjmy do spisu „imion piekielnych” - zaczerpniętych przez nas z antychrześcijańskiego piśmidła, zwanego szumnie „biblia szatańska”, obecnie wciskanego najczęściej dla naiwnej i głupiutkiej młodzieży chrześcijańskiej.

The infernal names:

Abaddon
Adramelech
Ahpuch
Ahriman Amon
Apollyn
Asmodeus
Astaroth
Azazel
Baalberith
Baphomet
Bast
Beelzebub
Behemoth
Beherit
Bil Chemosh
Cimeries
Euronymous
Fenriz
Gorgo
Haborym
Hecate
Ishtar
Kali
Lilith
Loki
Mammon
Mantus
Marduk
Mastema
Melek
Taus
Mephistopheles
Metztli
Mictian
Midgard
O-Yama
Pan
Pluto
Proserpin
Pwcca
Rimmon
Sabazios
Sammael
Samnu
Sedit
Set
Shaitan
Shamad
Shiva
Supay
T’an-mo
Tchort
Tezcatlipoca
Coyote
Dagon
Damballa
Demogorgon
Diabolus
Dracula
Emma-O
Milcom
Moloch
Mormo
Naamah
Nergal
Nihasa
Nija
Thamuz
Thoth
Tunrida
Typhon
Yaotzin
Yen-lo-Wang

W tym międzynarodowym konglomeracie imion szatańskich widzimy interesujące nas imię: Pan. Czyżby miało coś wspólnego z językiem polskim? Ależ nie! Jeszcze nie istniała Polska jako państwo i nie było języka polskiego kiedy w Grecji i innych krajach znano to imię demońskie, imię złej siły, jedno z wielu imion szatana!

3. Kult szatana pod imieniem Pan.

Od roku 1981, kiedy to przebywaliśmy w ziemskiej ojczyźnie Zbawiciela, w Ziemi Świętej, zadziwiają nas pewne fakty, które zainteresowały nas i naprowadziły w dalszych poszukiwaniach na trop arcyciekawego zjawiska, jakim jest dawny i obecny kult Pana, Cofając się w historii ludzkości i mając do pomocy współczesne osiągnięcia archeologii, historii sztuki czy religioznawstwa, widzimy niezaprzeczalne dowody istniejącego wśród ludzi kultu zła panw przeróżnych postaciach. Poczynając od czysto naturalistycznych i zwierzęcych form kultu, poprzez admiracje dla sił rozrodczości i ubóstwianie jej symboli, przez ofiary z krwi, czyli z życia zwierząt i ludzi a kończąc na współczesnych, obłąkańczych systemach „teologiczno-filozoficznych” prowadzących ludzkość do samozagłady. Wszystkie formy kultu demonicznego, stare i nowe, cechuje jedna siła napędowa: stać się bogiem za cenę swej duszy i mieć siły zła na swoje usługi dla czynienia zjawisk nadprzyrodzonych, aby inni widząc je, oddali mi cześć boską. Za usługi demony domagają się ofiar dla siebie i czci boskiej. Tak od zarania dziejów zwiedziona część ludzkości tęskni za „boskością”, łudząc się w dalszym ciągu obietnicą z raju, daną niewieście przez szatana: „Będziecie jako Bóg sam”. Tak zrodziła się magia, okultyzm, orgie seksualne i rytualne mordy dla wybłagania u szatana mocy boskich. Dziś, po chwilowym i pozornym okresie „czystego materializmu” nastąpiła eksplozja photo-of-pan1demonizmu i wzgardy dla Boga. Dziś w nowoczesny sposób na uniwersytetach studenci uczą się na setne sposoby jak stać się „bogami” i wyzwolić się z niewoli biblijnego JAHWE i Jego Syna Jezusa Chrystusa. Stare formy kultu diabelskiego, zbyt skompromitowane przed światem, zastępuje się dziś nowymi etykietami, przy jednoczesnym zachowaniu starego celu: złamać prawo Boże, grzechem uczcić szatana i opowiedzieć się po jego stronie w walce z Bogiem. I tak w „naukowy” sposób do niedawna udowadniano nam, że nie ma szatana, czarownic, rytualnych mordów, wróżb, gdy w tym samym czasie cichcem zakładano ukryte szkoły okultystyczne i gdy tylko pojawiła się upragniona demonkracja natychmiast jak z podziemia ujawniła się cała plejada „proroków szatana”, czarownic i wróżek, z których usług chętnie korzystają chrześcijanie. Horoskopy karty tarota, kult seksu i Molocha w postaci ofiarowanej mu krwi z nienarodzonych dzieci…, to są tematy, które będą osobno i głębiej przez nas przedstawione do refleksji w celu zaprzestania kolaboracji z mocami ciemności. Użyliśmy świadomie wyżej słowa „demonkracja“, gdyż jest to adekwatne nasze określenie, którym posługujemy się od 10 lat. Demokracja to władza ludu ale ludu wiernego Bogu i Jego Prawu. Demokracja jest więc “teokracją” -wspólną służbą Bogu i bliźnim w równości, braterstwie i wolności zależnej od Boga. Tylko w Bogu jesteśmy ludźmi i tylko w Bogu jesteśmy wolni. Służąc szatanowi dla osiągnięcia boskości, człowiek współczesny popadł w jego niewolę, zatracił związek z Bogiem i ludzką godność dziecka Bożego. Przez popełnianie wszystkich grzechów w służbie demonom depcze swą godność i goni za pokojem, gdy tymczasem Bóg mówi: „Nie masz pokoju bezbożnym“! Niewola w służbie szatanowi i spełnianie wszystkich wymagań złego przez współczesną ludzkość walczącą z Bogiem jest właśnie „demonkracją” - czyli władaniem demona nad ludźmi. Tego terminu jako chrześcijanie powinniśmy używać na określenie współczesnych systemów laickich, liberalnych, ateistycznych, bezbożnych, antychrześcijańskich. Unikniemy w ten sposób uczestnictwa w ich nieprawości i zamieszania pojęć. Wracamy jednak do naszego „Pana”. Pierwsze jego ślady spotkaliśmy w naszej ojczyźnie już w dzieciństwie, choćby w tak popularnym pozdrowieniu: „Dzień dobry Panu” oraz w katolickich kościołach w czasie modlitw: „Pan z wami”, „Chwała Panu”, Dziękujmy Panu” itp. Wydawało się to wszystko normalne i nikt z nas nie zastanawiał się nad tym (tak jak i dziś prawie nikt w Polsce o tym nie myśli) jaka jest różnica między „Pan z wami” w liturgii watykańskiej, „pan Iksiński”, „Pan-Bóg”, „pan nauczyciel” a „Panem” z olejnych obrazów epoki tzw. Oświecenia, przedstawianym w demonicznej postaci pół mężczyzny i pół kozła i też pisanym wielką literą. Z takim zasobem informacji wyjechaliśmy do Palestyny i cóż tam zastaliśmy? Zastaliśmy pewne miejsce kultu, które przewodnicy pokazują jako grotę bożka „Pana“, który w zamierzchłych czasach odbierał w niej cześć od ludzi.

ceaseara-philippi1

grota bożka „Pana

Następny ślad prowadził do księgarni w Hajfie, w której na ścianie wisiał pokaźnych rozmiarów obraz olejny, przedstawiający mężczyznę z rogami, który od pasa w dół miał wygląd kozła, w jednej ręce trzymał laskę pasterską a w drugiej połączonych 7 fujarek. U dołu w języku angielskim napis: „The great god Pan” - czyli „wielki bóg Pan”. Widząc moje zdziwienie właścicielka księgarni, jak się okazało, Żydówka z Łodzi mówiąca po polsku, wyjaśniła mi treść przedstawionej na obrazie karykatury.

the-great-god-pan

The great god Pan

.

Całkiem spokojnie, wskazując na obraz, mówiła; .Jest to dawne bóstwo, czczone na tej ziemi przez pasterzy i śpiewaków, dlatego ma w ręku laskę i 7 fujarek zwanych <<flet Pana>> ,bardzo popularnych w Ameryce południowej”. Jak podała moja informatorka, instrument ten dał początek organom, które do dziś uświetniają chrześcijańskie nabożeństwa. „Tylko prawosławni - dodała - bronią się przed wprowadzeniem tego wspaniałego instrumentu do swych nabożeństw. Przesadnie ukazany organ rodny u koziej części Pana, to nieograniczona moc witalna, o którą modlą się ludzie obojga płci, która jest inicjatorem sakralnego seksu…”. Moja rozmówczyni była tak poważna i skupiona podczas swojej przemowy, że aż przekonywała do zakupienia książek o tej tematyce… Okazało się, że nasz znajomy już ze starożytności „Pan” nie popadł całkiem w zapomnienie, ale są ludzie, którzy go doskonale znają, potrafią o nim mówić dużo ciepłych słów, a co najważniejsze, sprzedać jeszcze o nim fachową literaturę. Popatrzmy więc na rycinę z owej księgi, abyśmy nie byli zaskoczeni, gdy w swym środowisku spotkamy owego “Pana”. Tekst pod ryciną głosi: „ Wielki bóg Pan ” a poniżej:

„Wielki bóg Pan znany był jako autor i dyrygent świętych tańców, które sam prawdopodobnie ustanowił jako symbol krążenia ciał niebieskich. Pan jest złożonym stworzeniem: górna część z wyjątkiem rogów jest ludzka, dolna część w formie kozła. Pan jest prototypem naturalnej energii i chociaż jest bez wątpienia fallicznym bóstwem, nie powinien być mylony z Priapusem. Fujarki Pana oznaczają naturalną harmonię sfer a sam bożek jest symbolem Saturna, ponieważ ta planeta osadzona jest na tronie w Koziorożcu, którego godłem jest kozioł. Egipcjanie byli wprowadzeni w kult Pana, który uchodził za fazę Jowisza Demiurga. Pan reprezentuje zapładniającą siłę słońca oraz jest wodzem hord wiejskich bóstw: panów, faunów i satyrów. On także oznacza zwierzchniego ducha niższych światów. Chrześcijanie zmyślili historyjkę, że w czasie narodzin Chrystusa wyrocznie zamilkły po wydaniu ostatniego krzyku: «Wielki Pan umarł»!”

Czytając przytoczony powyżej tekst demoniczny na cześć szatana, czczonego pod imieniem „Pan”, nie sposób pominąć bez komentarza stwierdzenia, że chrześcijanie zmyślili historyjkę o śmierci „Pana”, gdy tymczasem on żyje. Świadczy o tym nie tylko jego kult, chociaż ukryty dla świata chrześcijańskiego, jako wrogiego i niebezpiecznego przeciwnika. Wraz z rozszerzaniem się chrześcijaństwa jako religii panującej, wszystkie kulty demoniczne, nauki, księgi, przedmioty kultu a przede wszystkim wyznawcy, zeszli do podziemia, aby dalej kontynuować swe oddanie dla sprawy szatana i czekać na nastanie lepszych czasów. Raz po raz pogaństwo demoniczne podnosiło głowę, swym jadem zatruwało różne grupy chrześcijan w różnych zakątkach ziemi i powstawały w ten sposób przeróżne sekty, które bardziej lub mniej były demoniczne, czasem trwały w Kościele lub na jego peryferiach, ale wytrwale i jak widać po ich owocach - skutecznie uszczuplały owiec z owczarni Chrystusa, zapędzając je do obozu szatańskiego.

pan

4. Etapy odnawiania kultu „Pana”.

Greckie i egipskie bóstwa „runęły w proch, gdyż nie mogły znieść widoku Twego blasku”- śpiewamy w Akatyście do Bogarodzicy. Słowa te wyrażają prawdę o ustąpieniu kultów pogańskich i demonicznych przed potęgą Zmartwychwstałego. Wraz z wejściem chrześcijaństwa znikają posągi bóstw i ich świątynie, często zamieniane na miejsca kultu chrześcijańskiego. Był rzeczywiście czas, kiedy zamilkły wyrocznie pogańskie a posągi demonów - czyli bogów pogańskich - pokryła ziemia, woda lub uległy zniszczeniu. Nastał jednak czas sprzyjający demonom. Rozpoczyna się tzw. Odrodzenie - czyli Humanizm, tak bardzo pozytywnie oceniane przez tęgie umysły tego świata. W sensie religijnym Odrodzenie oznacza właśnie powrót do bożków i postawienie człowieka w miejsce Boga, Hasło: „Będziecie jak sam Bóg” zaczyna zataczać szerokie kręgi w nauce, sztuce i architekturze. Znów w publicznych miejscach pojawiają się bożki pogańskie w postaci greckich rzeźb. Kult ciała kaplica-sykstynskanajlepiej widoczny jest w kaplicy sykstyńskiej i we wszystkich świątyniach renesansowych. Malarstwo religijne tzw. romańskie, bardzo zbliżone do ikonografii Prawosławnej, zastąpiono malarstwem realistycznym w którym dominuje kult ciała. Następny renesans kultów demońskich, czarnej magii, szatanizmu w obecnym wydaniu przypada na okres tzw. Oświecenia. Z religijnego punktu widzenia jest to jawny i zorganizowany atak na kościół Chrystusa. Powstają tajne stowarzyszenia, których celem ostatecznym jest walka z chrześcijaństwem i chrześcijańskimi wartościami. Następują schizmy, rodzi się ateizm. „Szkiełko i oko” staje się hasłem i sloganem wraz z jednoczesnym rozwojem okultyzmu, magii i związków czarowników. Wielcy tego świata pragną należeć do związku Wolnomularzy, którzy jako ,inżynierowie dusz i budowniczy świata” stawiają sobie takie oto cele:

“Masoneria tworzy wszędzie zwartą całość. Ale nie przez rytuał bynajmniej; ten jest tylko przypadkową wspólnością; także nie przez jurysdykcję, która podobnie jest tylko formalnością; i nie przez wspólnotę swoich członków, ci bowiem są utrzymywani w nieświadomości nauk Sztuki (Królewskiej). Jest ona zawarta w jej prawdziwym duchu tajnej nauki; jest ona zawarta w jej dążeniu do jednego celu - jednolita w swoich naukach i swoim świetle, jednolita w swojej filozofii i w swoich zakonach. Tworzy zatem jedną rodzinę, jedno ciało, jeden wspólny łańcuch braterski, jeden jednolity zakon.” „Brat” A. Preuss: Studie uber das amerikanische Freimaurertum, s.302.

,,Oto, co powinniśmy powiedzieć pospólstwu: My oddajemy cześć Bogu, ale to jest Bóg którego się czci bez przesądów. Wam, Suwerenni Wielcy Inspektorzy Generalni, mówimy to, co macie powtórzyć braciom 32,31 i 30 stopnia: religia masońska powinna być utrzymywana przez nas wszystkich, którzy jesteśmy wtajemniczonymi najwyższych stopni, w całej czystości doktryny lucyferiańskiej. Gdyby Lucyfer nie był Bogiem, czy Adonaj (Bóg chrześcijan), którego czyny dowodzą okrucieństwa, perfidii i nienawiści do człowieka, barbarzyństwa i odrazy do nauki, czy Adonaj i jego kapłani rzucaliby na niego oszczerstwa? Tak, Lucyfer jest Bogiem i - na nieszczęście - Adonaj również jest Bogiem. Inteligentni wyznawcy Zoroastra, podobnie jak po nich gnostycy, manichejczycy i templariusze, przyjęli, jako jedyną logiczną koncepcję metafizyczną, system dwóch boskich pierwiastków ze sobą wiecznie walczących. I nie można wierzyć, że jeden jest pośledniejszy od drugiego co do potęgi. Tak więc prawdziwa i czysta religia teozoficzna to wiara w Lucyfera, równego Adonaj.” Albert Pike. (Fragment z jego głośnej „Instrukcji” dla 23 Wysokich Rad Świata, wydanej 14 lipca 1889 r. w stulecie Rewolucji Francuskiej). The Freemason, 19.I.1935 r.

„Przyjdzie dzień, gdy Masoneria nieodzownie stanie się kierowniczką duchową wszystkich, a dzień ten stanie się świtem pokoju powszechnego.” Konwent W. Wsch. Francji 1924, s.439. Cyt. A.G. Michel: Państwo w okowach masonerii 1937, s. 158.

„Tylko w społeczeństwie teokratycznym o charakterze uniwersalnym, nadanym mu przez wolnomularstwo, można będzie pewnego dnia zjednoczyć islam i chrześcijaństwo, żydów i buddystów, Europę i Azję, w imię tego samego ideału i wielkiej nadziei. Słowem - do masonerii należy utworzenie Kościoła Uniwersalnego”. Pignatel, Batailles Maconniqnes, s. 29. Cyt. P. Virion,Mystere d’Iniquite, Paryż, 1967, s.136.

„Masoneria jest w stanie mocą swej istoty, a także przez swoich ludzi - i być może tylko ona jest w stanie - ogłosić światu Nową Ewangelię.” Charles Riandey: Le Temple, 1946. Cyt. P. Virion: op. cit. s. 135.

„My, masoni, musimy całkowicie obalić i pokonać katolicyzm. “ Biuletyn Wielkiego Wschodu Francji, 1895 (cyt. Verax; Masoneria - czym jest i czym nie jest, 1930, s. 37).

„Walka wszczęta pomiędzy katolicyzmem a masonerią, jest to walka na śmierć i życie.” Memorandum Rady Najwyższej W. Wschodu Francji, nr 85, s.48.

„Przede wszystkim winna być zniszczona religia.” Kongres Wolnomularski, Paryż, r. 1900. Raport, s. 101.

„Należy oczyścić programy szkolne z wszelkiej idei Boga.” Konwent W. Wschodu Francji, r. 1896. Biuletyn, s. 203.

„Nasz Bóg, nasza własna religia to masoneria, nasz ołtarz to Wielki Wschód. Cześć niech ci będzie, boska masonerio!” “Brat” Lemaitre, Le Globe, t.IV, S. 383.

„Spośród przeciwników, których mamy zwalczać, klerykalizm pozostaje najniebezpieczniejszym.” “Brat” Brenier, prezes Rady Wielkiego Wschodu Francji, w przemówieniu zamykającym konwent tej obediencji, r. 1926.

„Nie ma problemów, jeśli chodzi o Kościoły protestanckie, nie ma ich także między masonerią, i synagogą. Trudności istnieją jedynie z Kościołem rzymskim.” „Brat” lves Marsaudon; Le Temple, IX-X. 1946, s. 34. P. Virion: op. cit., s. 143.

„Triumf Galilejczyka przetrwał 20 wieków, ale i na niego przyszła kolej śmierci. Tajemniczy głos, który niegdyś na górach Epiru zwiastował śmierć (bożka) Pana, ogłasza dzisiaj koniec boga oszusta, który obiecywał erę sprawiedliwości i pokoju wierzącym w niego. Iluzja trwała zbyt długo, ale bóg kłamca znika również, przyszła kolej na niego. Idzie on złączyć się w prochu czasów z innymi bóstwami Indii, Egiptu, Grecji i Rzymu, które patrzyły, jak tyle istot oszukanych rzucało się do stóp ich ołtarzy. Jako masoni, możemy skonstatować z radością że nie jesteśmy obcymi tej ruinie fałszywych proroków. Kościół rzymski, zbudowany na baśni Galilejczyka, zaczął szybko upadać w tym dniu, w którym powstał związek masoński.” „Brat” Noel Depech na konwencie W. Wschodu Francji, 1903. Cyt J.S. Pelczar, Masonerya, Kraków 1914, s. 34-35.

„Gnoza jest istotą masonerii.” Albert Pike (1309-1891), jeden z najwybitniejszych ideologów i pisarzy masońskich XIX w., twórca palladyzmu.

„Masoneria jest instytucją żydowską, której historia, stopnie, godności, hasła i nauki są żydowskie od początku do końca.” Izaak M.Wise, naczelny rabin USA, w czasopiśmie Israelite of America, 3.VIII.1855 r.

Kilka przytoczonych cytatów z wolnomularskiej literatury dobitnie wskazuje na jej cele w Oświeceniu i obecnie. Piotr Wielki, po tym gdy został w czasie wyprawy do „cywilizowanej Europy” przyjęty do bractwa wolnomularzy, rozpoczął swoją reformę w Rosji od likwidacji Patriarchatu i podporządkowania sobie Cerkwi, jako instytucji państwowej. Zwróćmy jednak uwagę na wypowiedzi związane z naszym tematem: na temat „Pana”, który dla nich żyje, oraz lucyferianizmu. Do życia publicznego, nauki, architektury, sztuki, powróciły imiona niby greckich bożków, które prawie wszystkie znajdujemy w spisie imion piekielnych. Ludzie oswoili się z magią, czarami i spirytyzmem. Przy rezydencjach magnackich i dworach bogatszych włościan powstają tzw. Arkadia ze świątyniami dawnych bóstw: Apollona, Sybilli, Pana i innych. Przykładem jest u nas w Polsce słynna Arkadia koło Nieborowa. Patrząc na obrazy z tego okresu, widzimy tam mnóstwo naszych „panów” - pół kozłów, pół ludzi. Wraz z postępem „Oświecenia” następuje coraz bardziej zaciemnienie wartości religijnych i osłabienie Kościoła, tak na Zachodzie jak i na Wschodzie. Oprócz rozkwitu w tym czasie demonicznych nauk i symboli, przygotowywano się do rozprawy z chrześcijaństwem. Rasowi sataniści na wykonawców swych niecnych planów wyznaczali młodzież chrześcijańską, skażoną najpierw na studiach antychrześcijańskimi hasłami, a następnie ci “janczarzy” dokonywali rewolucji na świecie, które ostatecznie były i nadal są kierowane przeciw chrześcijaństwu, tak na Zachodzie - rewolucja francuska, jak i na Wschodzie - rewolucja bolszewicka w Rosji. Wszystkie rewolucje wyzwalające ludzkość od Boga, popchnęły ją w rzeczywistości w objęcia szponów diabelskich, co już rozważaliśmy wyżej przy temacie „demonkracji”. Zanim jednak nastąpią rewolucje i przewroty, zawsze nasila się najpierw propaganda antychrześcijańska, nazywanie wartości ewangelicznych „ciemnogrodem”, a chrześcijan oko-diabla„fundamentalistami hamującymi postęp ludzkości”. Towarzyszy temu zalew symboli szatańskich, które jak zaraza wnikają w nasze życie, bez większego sprzeciwu z naszej strony. Przykładem z Oświecenia jest symbol budowniczego świata i wielkiego Architekta tzw. „oko starca wieków”. Jest to oko w trójkącie, które „oświeceni mistrzowie” umiejętnie wkomponowali w zwieńczenie ikonostasów i ołtarzy łacińskich w całej Europie. Na fasadach świątyń często umieszczano potwory, pany, satyry, maszkarony ukazujące zad lub jęzor wchodzącym chrześcijanom, niczego nie świadomym.

oko

5. Demoniczne symbole szatana.

W poprzednich punktach staraliśmy się wykazać ciągłość istniejącego kultu szatana pod imieniem „Pan” i jego ślady obecności w sztuce, w doktrynie pewnych organizacji, z których zacytowane zostały wypowiedzi, świadczące o tym, że są ludzie, którzy wierzą, że ich „Pan”‘ żyje. Nie zawsze jednak w świecie ukazuje się w całości systemy religijne, wyobrażenia bóstw lub prawd wiary, które mają być zakryte dla obcych. Tak więc każdy system religijny miał swe wyobrażenia bóstwa lub, jak w przypadku Izraela, tylko symbol Bożej Obecności w postaci Arki Przymierza. Często istniały i wyobrażenia i ich symbole, często niezrozumiałe dla obcych, którzy mogli je oglądać lecz nie zawsze znali ich treść. Niech mi wolno będzie przedstawić sposób porozumiewania się pierwszych chrześcijan w czasie prześladowań. Krzyż był znakiem zbawienia i znakiem rozpoznawczym dla ochrzczonych. Spotkany człowiek rysował na piasku jedną linię, drugi dodawał prostopadłą linię i tak powstawał na piasku znak Krzyża, po którym rozpoznawali się uczniowie Chrystusa. Kreślono też rybę - znak Chrystusa. Jak zaznaczyliśmy na wstępie, krzyż jest streszczeniem całego chrześcijaństwa. Wyobraźmy sobie, jakiego uczucia doświadczą człowiek, gdy w morzu różnych symboli religijnych nie chrześcijańskich, w wielkim mieście, naraz widzi Krzyż na budynku, lub w krajach arabskich na szyi człowieka. Wie, że ma do czynienia z wyznawcą tej samej wiary. W Ziemi Świętej można zaobserwować ciekawe zjawisko symboliki religijnej i jej wielkie znaczenie w społeczeństwie pluralistycznym religijnie. Żydzi noszą na szyi gwiazdę Dawida identyczną z tą z flagi izraelskiej. Chrześcijanie Krzyż: grecki, koptyjski, słowiański ze skośną belką, łaciński lub maltański czy wreszcie franciszkański - grecki Krzyż z czterema małymi Krzyżami pomiędzy ramionami. Po tych Krzyżach każdy rozpoznaje swą jurysdykcję i przynależność do danej wspólnoty Kościoła. Muzułmanie noszą półksiężyc lub napis z Koranu. Nie trzeba mówić, kim się jest. Znak noszony na szyi sam świadczy o naszej religii. Podobnie też ma się sprawa z kultem szatana i jego symbolami. Nie wszędzie widzimy Pana z jego ludzko-kozią postacią. Mogłaby być przedmiotem kpin i ośmieszania przez innowierców. Ukryto więc diabelskie bóstwo pod postaciami innych symbolicznych wyobrażeń, których kilka przedstawimy dla orientacji i ochrony przed wprowadzaniem ich do swych domów lub, co gorsza, noszeniem ich na sobie. bafometWśród piekielnych imion przedstawionych na początku tego opracowania, widzimy też imię szatana Bafomet. To wyobrażenie szatana jest prawie identyczne jak i wyobrażenie Pana. Szataniści nazywają go kozłem z Mendes. Reprezentuje on siły piekielne połączone z rozrodczą płodnością kozła. To wyobrażenie dostępne było tylko dla wtajemniczonych. Posługiwali się nim według twierdzenia szatanistów, templariusze, zakon rzymsko-katolicki w Palestynie, który przejął to wyobrażenie prawdopodobnie od Arabów. W świecie profanów - czyli nas, chrześcijan - to demonicznie wyobrażenie zastępuje znak widoczny na czole Bafometa - pentagram. Pentagram, czyli dobrze nam znana i noszona tak powszechnie przez chrześcijan na ubraniach i innych przedmiotach codziennego użytku pięcioramienna gwiazda, czasem biała, często czerwona a teraz czarna. Tu przechodzimy do sedna naszego rozważania - pentagramgwiazda pięcioramienna to nic innego, jak symbol szatana zwanego imieniem Pan lub Bafomet. Tak, to nie bajki i fantazje wyssane z palca. Jak nie jest dla ludzi wierzących w Boga fantazją realność osobowego zła w postaci szatana, choć ma wiele imion, tak nie jest fantazją to, co tu przedstawiamy. A teraz zapoznajmy się ze znaczeniem pentagramu, które nadają mu sami wyznawcy szatana - „pentagram to figura sił, które zawarte są w szatanie, jest to symbol gwiazdy przebudzenia ludzkości, sama czysta ludzka natura.” UniaJuż samo stwierdzenie, że jest to magiczna figura sił zawartych w szatanie, powinno chrześcijanom otworzyć oczy na ten znak, który zalewa naszą cywilizację chrześcijańską, wypierając Krzyż Chrystusa. Czerwona gwiazda na baszcie Zbawiciela w Moskwie zamiast Krzyża, czerwona gwiazda nad baniami cerkwi zamiast Krzyża, czerwona gwiazda na obeliskach w centrum wiosek i miast, gwiazda szatana, magiczny znak jego obecności w kraju, który głosił: „Boga niet”, noszona na piersiach w setkach odmian odznaczeń państwowych, na ramionach policji i wojska, wszędzie… „Gwiazda przebudzenia” - jakiego? Przebudzenia do życia w społeczeństwie bez Boga, bez Jezusa Chrystusa. Teraz budzi się plemię nowych ludzi pod znakiem głowy Pana i Bafometa. Zastępowanie Krzyża gwiazdą wszędzie tam, gdzie trwa walka z Bogiem, nie nauczyło jednak chrześcijan niczego. Uważają, że zamieniając kolor czerwony - komunistyczny, na biały - amerykański, lub żółty - europejski załatwia się sprawę i walka z religią zakończona. „O głupi i leniwego serca” - jak powiedział Jezus Chrystus do uczniów idących do Emaus, czyż nie widzicie, że szatan podaje się za anioła światłości i przyjaciela człowieka. Tam gdzie widzisz jego symbole, tam są jego uczniowie i czciciele. Uciekaj od tych symboli, abyś nosząc je na ciele nie został czcicielem szatana. Czy widziałeś aby muzułmanie lub Żydzi nosili Krzyż na swoich piersiach lub ubraniach? Dlaczego ty, będąc uczniem Chrystusa, beztrosko nosisz na sobie demoniczne i magiczne symbole? Gdyby sprzedawali ci kobrę w chlebie dla dzieci, czy kupiłbyś? A tu jest coś gorszego niż chleb z wężem. Tu chodzi o ratowanie chrześcijaństwa przed zorganizowanym demonizmem i obrona świętych wartości oraz depozytu zbawienia. Aby przekonać sceptyków i niedowiarków, co do treści naszego rozważania, idźmy w symbolice dalej, od nitki do kłębka i poznajmy jej drogę od groty Pana do naszych domów. Popatrzmy teraz na ten sam symbol szatana z rytuałów szatańskich i kabalistycznych. Posłuchajmy, co oni sami mówią o tym znaku: „Tak ułożony pentagram oznacza cielesne instynkty człowieka i przeciwieństwo natury duchowej (czytaj: Bożej). Opisany na głowie kozła i dopasowany do jego głowy oznacza dwa rogi kozła wyzywająco wzniesione w górę - to symbol dualizmu, pozostałe trzy są zaprzeczeniem Trójcy”. Przeczytaj jeszcze raz uważnie cytaty z pism masońskich a zrozumiesz sens tego znaku. kaballahW pismach kabalistycznych, żydowskich jest jeszcze taki komentarz: „Nieskończona władza, bóg zła, Lewiatan - wąż wodnych otchłani”. Hebrajskie litery na rogach gwiazdy mają oznaczać imię Lewiatan. W tym wypadku Lewiatan identyfikowany jest z szatanem w sektach wywodzących się z judaizmu i nie ma nic wspólnego z lewiatanem z Psalmu 104(103), werset 26. Analizując teksty Pisma Świętego Starego Testamentu i teksty Talmudu lub kabalistyczne, widzimy między nimi rażące sprzeczności. Na terenie Polski, Ukrainy w przeszłości zamieszkiwali Żydzi, którzy nie zawsze przestrzegali Tory tak, jak my moglibyśmy tego oczekiwać z chrześcijańskiego punktu widzenia. Aby przejść do dalszych rozważań nad naszą gwiazdą - głową Pana, śledząc jej kult w naszych czasach, musimy nieco poczytać Pismo Święte i cofnąć się w historii, aby znów powrócić do tego miejsca, które teraz na chwilę zostawimy.

6. Kult Pana u Żydów.

Skoro Pan znany był w Egipcie, znany był wśród Indian Ameryki Południowej, w Grecji i w Epirze, czy znany był Żydom? Przypomnijmy, że miejsca jego kultu pokazuje się do dziś, nie mówiąc już o współczesnych formach tego kultu, których istnienia nie możemy zaprzeczyć. Tak, Żydzi w starożytności znali Pana z Egiptu i znali też wszystkie egipskie bożki. Na pustyni pod górą Synaj odlali posąg złotego byka, symbol siły i witalności, aby nazwać go imieniem Boga objawionego Mojżeszowi. Przez usta Proroków Bóg karci Żydów za cudzołóstwo - czyli za podążanie za cudzymi bogami i oddawanie im czci. Wiemy, że sam król Salomon budował świątynie bożkom swych nałożnic, przez co kara Boga Jahwe nie ominęła domu Dawida. Ale czy jest w tym choćby ślad kultu Pana i jego gwiazdy? Czy znany był Żydom w starożytności, czy dopiero kabaliści żydowscy współcześnie wprowadzili te rzeczy do swych systemów religijno-filozoficznych? Sięgnijmy najpierw do Dziejów Apostolskich 7.42-43. Pierwszy diakon i Męczennik Stefanos, stojąc przed Sanhedrynem żydowskim, przypomina im całą historię biblijną. Warto przy tym przeczytać opis walki Jakuba z Aniołem w Ks. Rodzaju 32.25-30 i zapoznać się z sensem zmiany imienia Jakubowi: „nie będziesz nazywał się Jakub, lecz Izrael tzn. Walczący z Bogiem”. Oto słowa Stefana; „Czy składaliście mi ofiary i dary na pustyni przez lał czterdzieści, domu Izraela? Obnosiliście raczej namiot Molocha i gwiazdę bożka Remfana, wyobrażenia, które zrobiliście, aby im cześć oddawać. Przesiedlę was za to poza Babilon.” Święty Stefan cytuje tu słowa Proroka Amosa, które dopełniają informacji i wskazują na źródło tego kultu u Żydów, a raczej u pewnej części Izraela „sprzeciwiającej się Bogu”. „…Czyż nie składaliście Mi żertw i ofiar pokarmowych na pustyni przez czterdzieści lat, domu Izraela, a zarazem obnosiliście Sikkuta waszego króla i Kijjuna - wasze bożki i gwiazdę waszego boga, któreście sobie uczynili?… ” (Am.5.25-26). Sam fakt posiadania wyobrażeń bóstw przez Żydów, sprzeczny jest z Bożymi przykazaniami. Noszenie ich na pustyni, przed wejściem do Ziemi Obiecanej, świadczy o wyniesieniu ich z Egiptu. Kim są bożki noszone przez Żydów: Sikkut i Kijjun? Były to znane u Babilończyków bóstwa astralne o podobnie brzmiących imionach: Sakkut i Kajjawan, które są jednocześnie księżycami Saturna. I tu ukryta jest cała zagadka i powiązanie kultu Babilończyków, Żydów na pustyni czy wreszcie Egipcjan i Greków. Gwiazda znana Żydom i czczona przez nich jako Saturn - Pan oraz jego ubóstwione księżyce, to kult sił natury i ludzkiego ego, tego wszystkiego, co sprzeciwia się Bogu i nad Boga wynosi. Symbolem tego jest pięcioramienna gwiazda, obnoszona przez Żydów i przez żydowskie sekty kabalistyczne oraz przez inne ugrupowania anty chrześcijańskie, przekazywane do dziś. Dlaczego Bóg dopuścił to na Żydów? Posłuchajmy słów św. Stefana, jeden werset wcześniej: „Tak to uczynili sobie wówczas cielca, składali ofiary temu bałwanowi i weselili się dziełami rąk swoich. Dlatego Bóg odwrócił się od nich i dopuścił do tego, że oddawali się w służbę zastępów gwiazd niebieskich… “ A więc mamy potwierdzenie i dowód z Pisma Świętego, że część Żydów zamiast oddawać cześć prawdziwemu Bogu, za grzech bałwochwalstwa popadła w obłąkańczy kult gwiazd, najbardziej rozwinięty w Babilonie. Potwierdza to nasze twierdzenie, że człowiek walczący z Bogiem, wyzwalający się od prawdziwego Boga, wpada w sieci diabelskie, występuje sam przeciw swej prawdziwej wolności i zaczyna oddawać cześć boską temu, czego w normalnych warunkach, trzymając się Boga, nigdy by nie uznał za godne czci. A dzisiaj  co czczą ludzie wyzwalający się, jak twierdzą, z pęt religii i od przykazań Bożych? Każdy sam, we własnym zakresie, niech zaobserwuje, co dziś zastępuje ludziom Boga? Co w krajach wojujących bezbożników, tzw. rozwiniętych jest przedmiotem czci? Wciąż aktualne jest słowo Boże: „Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga” oraz inne: „Człowiek, co w dostatkach żyje a nie myśli (o Bogu), podobny jest do bydląt, które giną”. Czyż obecnych czasów nie nazywamy, nawet nieświadomie, ogólnym zezwierzęceniem? Czyż Bóg nie ukarał Żydów za to cudzołóstwo sakralne przesiedleniem do Babilonu? Dostali się Żydzi w niewoli tego, komu, pod symbolem gwiazdy pięcioramiennej, cześć oddawali.

7. Gwiazda Pana na chrześcijańskim niebie.

Największa ekspansja satanistyczno - kabalistycznego symbolu głowy Pana czyli pięcioramiennej gwiazdy, przypada na czas tzw. „Oświecenia” czyli z religijnego punktu widzenia, największego zaciemniania umysłów, przez zwrot ku siłom ciemności, alchemii, magii, astrologii, okultyzmowi, ku religiom Dalekiego Wschodu. Wszystko to, dla walki z chrześcijaństwem, nazywano „postępem, nauką, wiedzą, światłością…”. Tzw. „Oświecenie” ogarnęło całą Europę i przeniosło się do Ameryki Północnej. Jak wcześniej wykazaliśmy, symbolika tego okresu obfituje w trójkąty z „okiem starca wieków”, w satyry, kozły, demony, maszkarony, co szumnie nazywa się dziś postępem cywilizacji. Rewolucja Francuska pokazała, że walka z Kościołem Chrystusa może rozpocząć nową erę bezbożnictwa a raczej zastąpienia Boga szatanem. Rodzą się Stany Zjednoczone Ameryki - pierwsze państwo demonkratyczne oparte na zasadach podanych nieco wyżej … Przypatrzmy się godłu Stanów Zjednoczonych, aby przekonać się, jakiemu bóstwu oddała się Ameryka i kogo ma na myśli prezydent USA kończący w TV swe przemówienie: „God bless you” - „Niech bóg was błogosławi”. Godło USA jest magicznym symbolem, mającym na celu przywołanie mocy duchowej i zapewnienie państwu potęgi militarnej, doczesnego bogactwa i dominacji ekonomicznej i politycznej nad innymi narodami. Kult gwiazdy Pana połączono tu umiejętnie ze świętą liczbą szatana - 13.

us-greatseal-obverse

great_seal_reverse

Popatrzmy teraz na treść tych demonicznych i magicznych symboli:

• orzeł amerykański ma na sobie 13 pasów, podobnie jak i flaga USA,
• orzeł trzyma 13 strzał dla rażenia przeciwników,
• 13 liści na gałązce oliwnej (symbol demonicznego pokoju),
• 13 owoców oliwki (symbol demonicznego dobrobytu),
• 13 liter w napisie „E pluribus unum” (”jedność w wielości” co znane jest nam jako „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się” a dzisiaj jako „Religie wszystkich krajów i narodów, łączcie się” lub „Europo jednocz się”),
• 13 gwiazd Pana nad głową orła, ułożone w gwiazdę żydowską (magiczny heksagram),
• 13 liter w napisie nad piramidą - symbol budowy świata,
• 13 warstw kamieni w piramidzie - symbol budowania świata na wartościach
magicznych i szatańskich.

Czym więc jest USA? Czym jest i komu poświęcony jest ten najwspanialszy kraj świata, posiadający na swym terytorium najbardziej drogocenny skarb - cztery miliony regularnej masonerii, nie licząc wielomilionowych jej przybudówek. Wszystkie słowa więdną wobec wielkości i blasku Ameryki! To przecież Ameryka obecnie dyktuje, Ameryka upomina, Ameryka doradza, Ameryka rozdaje cenzurki, Ameryka świeci przykładem - taka biblijna i purytańska i taka zarazem laicka, taka tolerancyjna i taka zdrowa moralnie i wzorowa pod każdym względem, taka przy tym bezinteresowna, całemu światu gotowa, z dobrego serca, przychylić nieba demonkracji i własnego eksportu.”

puk puk demonkracja

Kto ma uszy niechaj słucha, kto ma oczy niechaj patrzy. O dzisiejszej roli Ameryki mówił Ulysses Simpson Grant, jej wielki prezydent w 1872 r.: “Świat cywilizowany zmierza ku demo(n)kracji, ku rządom ludu poprzez swych reprezentantów, a nasza wielka Republika jest przeznaczona, by przewodzić wszystkim innym. Nasz Stwórca przygotowuje świat do przekształcenia się w odpowiednim czasie w wielki naród, który będzie mówił tylko jednym językiem a w którym armie i floty nie będą już potrzebne… “. I wojna światowa ostatecznie obaliła chrześcijańskich monarchów w Europie, lecz Hitler i Stalin pomieszał świetliste plany zjednoczenia świata. Obecnie wkroczyliśmy w etap 100 lat temu opisany. Gwiazda Pana tak czczona w USA, zaświeciła nad jednoczącą się Europą w słońcu złożonym z 12 gwiazd Pana. masonic-all_seeing_eyePopatrzmy jeszcze na interesujące nas symbole demoniczne wokół nas. Piramida - symbol świata - zwieńczona jest trójkątem z okiem. To nie jest symbol chrześcijański, to nie jest „opatrzność Boża” jak nam wmawiały nieświadome katechetki. To oko czuwającego „Starca wieków”, „Wielkiego Budowniczego Świata”. Jeżeli przeczytałeś cytaty z pism masońskich m.in “Nasz Bóg, nasza własna religia to masoneria…”, zrozumiesz, że ta międzynarodowa organizacja, o której w Polsce się nie mówi albo opowiada cichcem do ucha przeróżne historie, w USA ma oficjalnie swoje Masonic Temple czy Masonic Hospital i nikt się nie dziwi widząc nad wejściem do takiej świątyni dwa satyry trzymające trójkąt z okiem. Ten właśnie trójkąt wieńczy piramidę czuwając swoim otwartym okiem nad przebudową świata. To masońska gwiazda świeci nad wszystkimi przemianami w świecie a jej najpełniejszy symbol to pentagram - głowa Pana - czyli gwiazda pięcioramienna. pentagon1A jak nazywa się ministerstwo wojny USA? Pentagon mieszczący się w budynku wybudowanym w kształcie pięcioramiennej gwiazdy. Przypadek? Czy raczej zapewnienie sobie pomyślnej gwiazdy u Pana - władcy tego świata. Jakie symbole widzisz na współczesnych demonkratycznych godłach wielu państw? Jakie znaki miał wpisane w skrzydła polski orzeł przed wojną a obecnie? Popatrz na stare fotografie i obecne godło. Jaki znak królował i dalej króluje w Rosji, gdy usunięto znak Krzyża Chrystusowego z życia publicznego? Pod jakim znakiem walczyły pozornie sprzeczne ze sobą ideologie w czasie zimnej wojny? Różniły zlosię tylko kolorem. Jaki znak przyjęły państwa afrykańskie, arabskie, azjatyckie? Wszędzie ta sama gwiazda Pana. Wypada jeszcze ostrzec przed perwersją religijną młodych, gdyż spotykają się z tym zjawiskiem w każdym miejscu i brutalnie będzie ich atakować, błyszcząc politurą nowoczesności, tajemniczości, wolności od Boga. Jakie skutki potem są udziałem człowieka? Rozpacz, obłąkanie, zezwierzęcenie i samobójstwo. Mamy tu na konkretnie myśli tzw. kościół szatana- jeden z wytworów cudownej Ameryki, który zalewa nas tysiącami egzemplarzy tzw. biblii szatańskiej. Ostrzegam młodych i starszych - nie igrajcie z szatanem! Nie kupujcie tego plugawego bluźnierstwa przeciw Bogu, Chrystusowi, przeciw wartościom uznawanym dotychczas za dobre i święte! Zrodziło się ono w umyśle zamroczonym narkotykami i zafascynowanym zwierzęcym seksem, którego symbolem jest właśnie Pan - kozioł i jego wszechobecna gwiazda. Ten oto człowiek odważył się ukryty dotychczas szatanizm, wstydliwie skrywany w chrześcijańskich krajach, wystawić na widok publiczny i nazwać go „największym dobrodziejstwem ludzkości”. I dziwna rzecz się stała, chrześcijanie wytresowani hasłami tolerancji i wolności niemal nie zareagowali na tak szalony krok. Do pewnego momentu była to sprawa prywatna grupki ludzi. Szybko jednak nadano jej status religii równoprawnej innym. To, co dotychczas było przedmiotem czci i uwielbienia, ma być złe i potępione a zło, zwane w Biblii grzechem, ma być największym dobrem i przedmiotem kultu. Wielu idzie za tymi kłamstwami, ponieważ wolność seksualna, którą głosi Pan - kozioł jako miłą mu ofiarę (jednocześnie grzech przeciw ciału ludzkiemu i świątyni Bożej w nas), jest tak powabna, że walka o zdobycie młodych toczy się właśnie na tej płaszczyźnie pod hasłem - “wychowania  seksualnego w szkole.” Czyżby wielkim tego świata chodziło naprawdę o nauczenie dzieci i młodzieży jakichś nowych sposobów okazywania uczuć i przekazywania życia? Na Boga - nie! Sługom szatana chodzi aby zdemoralizować już dzieci, a przez wszelki grzech a najlepiej przez seks zwierzęcy zabić w nas dziecięctwo Boże, Ikonę Bożą, podobieństwo do Stwórcy. Mamy upodobnić się do szatana - kozła śmierdzącego oparami pożądania i niepohamowanego w swej witalności. Mamy jednym słowem stać się zwierzęciem, potomkiem małpy, nie godnym nieba. ,,Skoro dla mnie tam nie ma miejsca to i wy tam nie wejdziecie”- oto zemsta szatana za Boże Odkupienie ludzi.

Odpisy z biblii szatańskiej różnych inwokacji do szatana krążyły już wielokrotnie po szkołach nawet podstawowych, umiejętnie podrzucane wraz z narkotykami przez agentów satanizmu chrześcijańskim dzieciom. Dziwna zmowa bezsilności, przy jednoczesnym rozdmuchiwaniu praw ucznia i ograniczaniu praw rodziców i wychowawców do wychowywania własnych dzieci. Już dawno w Ameryce zrodził się pomysł tzw. szkół wyznaniowych. Najwyższy czas aby w Polsce przystąpić do tego samego, gdyż za parę lat przewyższymy Amerykę w procentowej ilości szatanistów i odstępstwie od chrześcijaństwa. Zbiorowa apostazja grozi w tym wypadku wszystkim Kościołom chrześcijańskim. Rodzice i Duszpasterze - czuwajcie! Niech telewizor - obraz bestii, który przemówił i który wychowuje za was wasze dzieci, nie stoi w najgodniejszym miejscu i nie karmi was wszystkim: chlebem i ukrytym w nim wężem! Jeszcze kilka słów o kulcie „13″. Widzieliśmy ją w magicznym zaklęciu mocy „kosmicznej” na jednodolarówce amerykańskiej, która opanowała świat. W USA ta „święta” liczba odbiera cześć boską. Nie znajdziesz 13-go numeru w windzie, w autobusie, numeru stolika w restauracji, łóżka w szpitalu, piętra w wieżowcu itp. Wmawia się profanom, że jest to liczba feralna, może przynieść nieszczęście. I chrześcijanie w to wierzą. Ale podam inne fakty. Większość ważniejszych decyzji politycznych i nie tylko, zapadła pod opieką „13″:

• wprowadzenie stanu wojennego,
• wybory w PRL-u najczęściej organizowano 13-go,
• 13-go strzelano do papieża
• 13-tu mieszkańców liczył Komitet Protestacyjny Mieszkańców wsi Ujkowice przeciwko Mnichom (przypadek, czy umiejętnie podsunięta rada sekretarza POP dla zapewnienia skuteczności akcji?).

Patrz w koło siebie a przekonasz się, jak wielkie żniwo zbiera ta magia diabelska w życiu chrześcijańskim. I jeszcze jedno - każda noc z 12-go na 13-go każdego miesiąca to zwiększenie aktywności satanistów przez uczczenie szatana wszystkimi możliwymi grzechami z jednoczesnym parodiowaniem chrześcijańskich nabożeństw, zwanych czarną mszą. Niech to nas zmobilizuje do gorliwości apostolskiej i wytrwałej modlitwy o zbawienie świata.

8. Gwiazda Pana zamiast betlejemskiej i fałszywy Mikołaj

A oto inne kolejne szalbierstwo, które ostatnio bywa poruszane w prawosławnych pismach z okazji tzw. Mikołaja, który wraz z pięcioramienną gwiazdą Pana zastąpił prawdziwego świętego Mikołaja, Arcybiskupa Miry Licyjskiej. Wraz z amerykanizacją naszej chrześcijańskiej Tradycji otrzymaliśmy z importu walentynki - czyli święto zakochanych oraz święto wampirów, duchów i demonów w wigilię dnia Wszystkich Świętych, obchodzonego w Kościele katolickim 1 listopada. Przyjechał też do Polski skandynawski bożek szczęścia, skrzat w czerwonym kubraku i czapie, na saniach z reniferem, którego imię brzmi: Santa Claus. Podobny potworek w kraju wojujących bezbożników zastąpił tak bardzo czczonego w Rosji świętego Mikołaja. Przyznać muszę, że wojujący bezbożnicy w Rosji byli mimo wszystko uczciwsi od naszych nauczycieli czy katechetów. Zaraz to wyjaśnię - proszę się nie oburzać. Tamci nie nazywali tego skrzata świętym Mikołajem ale „Died Maroz”. W Ameryce i Europie zachodniej i północnej nazywa się „Santa Claus”, tylko u nas, w kraju udającym największą pobożność, nie widzą katecheci jaka jest różnica między świętym Mikołajem a skandynawskim bożkiem Santa Clausem. Jak można mówić, że to wszystko jedno i pisać z dziećmi listy do Laponii do św. Mikołaja? Jak mi wiadomo relikwie świętego Mikołaja spoczywają w Bari w Italii a nie w Laponii. Gdyby tak w oknie rezydencji papieskiej na Anioł Pański zamiast Jana Pawła II pojawił się ktoś inny np. Putin ubrany w biały garnitur, czy nazwiecie go papieżem? Wiem, że z jednej strony jest to tak zwana akcja odchrześcijanienia Europy ale kto w domu każe nam się przebierać według wzorów z TV? Z drugiej strony święty Mikołaj, przynajmniej dla pewnej części watykańskich patriotów jest pochodzenia ruskiego i dlatego lepiej zastąpić go amerykańskim Mikołajem. To już jeden krok bliżej Europy i mila od wstrętnej, prawosławnej Rosji i jej św. Mikołaja. Robisz zakupy w sklepach, w których na ścianie wisi Krzyż, tak ostatnio modny. Trudno kupić na święta cokolwiek, aby nie było naznaczone pięcioramienną gwiazdą. Wszystko! Reklamy, opakowania, produkty żywnościowe a najbardziej zabawki i ubranka dla niemowląt aby od początku oswajały się z magiczną gwiazdą Pana i nosiły ją na sobie. A kto je ubiera w demoniczne znaki? Chrześcijańscy rodzice kupujący w chrześcijańskich sklepach. Powszechność kultu fałszywego Mikołaja w naszych domach, jego podobizn i symboli, powinna napawać lękiem o naszą świadomość chrześcijańską. Dziś prawdopodobnie nikt nie zabroni ci wierzyć, tylko powstaje pytanie, w co będziesz wierzył na starość i w co będą wierzyć twoje dzieci, które już teraz nie wiedzą kim był święty Mikołaj. Jeżeli pozwolisz zasypać się i okleić demońskimi symbolami, zamiast symboliki chrześcijańskiej, wiedz, że za niewielki czas zamienisz Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka na amerykańskiego Jesus Christ Superstar!, na ariańskiego doskonałego człowieka, którego głoszą świadkowie Jehowy albo na rewolucjonistę i proroka, który przyszedł przygotować grunt pod marksizm, jak głosi teologia wyzwolenia w Ameryce Południowej. Uważaj, jak podmieniają ci najświętsze wartości na inne, w tańszych opakowaniach. To nie żarty - w tym roku kurtki zimowe z gwiazdami Pana na plecach były tańsze od czystych i bez nadruków. Posiadam artykuł z pewnej gazety, w którym Margaret Thatcher powiedziała: “My jesteśmy inżynierami dusz a dziś sposobem na budowanie jest ekonomia”. Przy okazji zastanówmy się, komu służą dzisiejsi biznesmeni ? Przygotowując niniejsze opracowanie, podzieliłem się swoją opinią na temat Santa Clausa z pewną wierzącą, jak zapewniała, osobą. Okazuje się, że była wielce zdziwiona moim czepianiem się spraw oczywistych. Przecież, wyjaśniała mi ta osoba, Claus znaczy właśnie Nikolaos czyli po naszemu Mikołaj. Wszystko byłoby pięknie, odparłem, gdyby św. Mikołaj słynący z chrześcijańskiego miłosierdzia i biskup Miry Licyjskiej, biorący udział w Soborze Powszechnym w Nicei w roku 325, żył w Laponii i jeździł na saniach. To są zupełnie dwie różne postacie - jedna to prawosławny biskup słynący z bezinteresownej pomocy dla potrzebujących, druga to skrzat, postać demoniczna, choć podobno sympatyczna. Nie róbmy więc naszym dzieciom wody z mózgu, jeśli chcemy wychować je w duchu wiary i nie zasłaniajmy się, że media przekazują taki jego wizerunek, że TV kreuje takiego Mikołaja. Zwróć też uwagę, jakie gwiazdy widzisz przy wszystkich reklamach, filmach i programach dla dzieci. Wszechobecna głowa Pana - władcy tego świata. To niech ci wystarczy do refleksji - kto kieruje duchową stroną telewizji.

9. Pan w Biblii Tysiąclecia i odnowionej katolickiej Liturgii.

Innym zagrożeniem naszych chrześcijańskich wartości, które kulturalnie i niepostrzeżenie wnika do naszych umysłów i zachowań wraz z symbolami Nowego Wieku takich jak demoniczny pentagram, liczba „13″ czy Santa Claus jest samo imię piekielne Pan. Jak ten Pan wygląda widzieliśmy na rycinach i już wiemy mniej więcej, kim on jest. Teraz zajmijmy się samym jego imieniem, które bardziej do nas przywarło niż wyobrażenie jego postaci. Ta jest dla nas zbyt żenująca i demoniczna, nieprzyjemna dla delikatnego oka. Ale za to imię Pan - to już co innego. Od dziecka słyszeliśmy pozdrawiających się ludzi - „dzień dobry Panu”‘ a ostatnio radia tzw. katolickie zalewają nas hasłami: „Chwała Panu, Dziękujmy Panu, Błogosławmy Panu, Panu…, Panu…, Panu…! Nie poruszałbym tego drażliwego tematu gdyby problem ten nie dotyczył także nas, Prawosławnych. Jeżeli wyznawcy Kościoła Watykańsko-katolickiego w Polsce chcą modlić się do Pana, to ich sprawa, ale tylko pozornie. Dzieje się tak, że inwokacje, doksologie, sposób formułowania modlitw i wreszcie sam przekład Biblii Tysiąclecia (którą pewien polskiego pochodzenie profesor rzymsko-katolicki w USA w Orchard Lake nazwał Biblią tysiąca błędów) przenikają do Cerkwi Prawosławnej i w tekstach polskich mamy te same powtarzane błędy. Nawiasem mówiąc, już chyba czas mieć własny kanoniczny, ortodoksyjny przekład Pisma Świętego w języku polskim aby nie wzorować się na cudzych błędach, za które czasem trzeba drogo płacić. Powodowany więc tylko troską o ochronę Prawosławia w Polsce przed przesiąkaniem „Pana” do Prawosławia, kieruję ten apel do wszystkich przekładających wszelkie teksty dla użytku cerkiewnego na język polski. Tłumaczenia tego typu, że mówiąc Pan my mamy na myśli naszego Boga jest niewystarczające i nigdy w historii Cerkwi nie pozwalano sobie na takie
eksperymenty. W teologii od samego początku dążono do jednoznaczności i precyzji słów, gdyż nawet mała zmiana słowa oznacza zmianę stanu rzeczy, jakie słowo to wyraża. To właśnie z powodu dwuznaczności słów wynikały herezje, spory i podziały, a cóż dopiero mówić o takiej rażącej wprost dwuznaczności, kiedy pod imię Boże podkłada się imię księcia piekieł.Wystrzegajcie się aby Boga naszego JAHWE, przez szacunek w słowiańskich tekstach nazywanego Gospod’ (lub Hospod’), nie nazywać piekielnym imieniem Pana. Jeśli do tej pory nie przekonałeś się to popatrz na rycinę Pana i zawołaj tak, jak zwykło się tłumaczyć na język polski - „Gospodu pomolimsja” - “Do Pana módlmy się”! Mnie przechodzi dreszcz gdy pomyślę o milionach zwiedzionych Polaków, którzy słuchają w każdą niedzielę w kościele słów księdza przy ołtarzu, choćby dla przykładu modlitwy na ofiarowanie chleba: (przeczytaj patrząc na powyższą rycinę Pana) „Błogosławiony jesteś Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb…” A inne: „Pan z wami” - tak rozpoczyna się Watykańska Liturgia i kończy -„Błogosławmy Panu. Bardzo modne i lansowane dziś przez nowoczesne duchowieństwo oazowe zwroty: „Alleluja, Pan kocha nas”, „Z Panem do przodu”, „Chwała Panu”, „Wielbimy Pana”, „Pan moim Bogiem”, „Pan moim pasterzem”, „Bóg nasz jest na niebiosach i Pan jest imię Jego”! Niech to wystarczy. To ostatnie zdanie „Pan jest imię Jego” zasłyszałem w Radio Maryja i sprawdziłem w Piśmie Świętym, gdyż nie chciałem wierzyć, aby tak publicznie kłamać i wmawiać ludziom wierzącym, że Bóg objawił się Mojżeszowi na Synaju w krzewie gorejącym pod imieniem Pan. Sięgam do Biblii Tysiąclecia (wydanie I) i czytam: “Bóg nasz jest na niebiosach i JAHWE jest imię Jego”. Dlaczego więc to kłamstwo i zamiana imienia Boga JAHWE na demoniczne imię Pana? Zaglądamy do III wydania Biblii Tysiąclecia i co widzimy? Niemal wszędzie tam, gdzie występowało imię Boga JAHWE, teraz widzimy imię Pan! Imię JAHWE występuje tylko w niektórych miejscach. Nic więc dziwnego, że wszystkie obecnie obowiązujące teksty liturgiczne wzorują się na III i następnych wydaniach Biblii Tysiąclecia, ciągle poprawianej i uzupełnianej w następnych wydaniach. Sprawa ta interesowała mnie już w czasie studiów seminaryjnych, dlaczego imię Boga JAHWE zastąpiono w III wydaniu imieniem Pan. Nasz wykładowca z Pisma Świętego Starego Testamentu, prof. Józef Paściak, dominikanin, który jest tłumaczem Księgi Proroka Izajasza w Biblii Tysiąclecia, oświadczył nam już w 1978 roku, że zmian dokonano na interwencję samego kardynała Wyszyńskie-go, który nie chciał, aby imię Boże JAHWE łączono w Polsce ze Świadkami Jehowy i w ten sposób nie przyczyniać się do tryumfu ich nauki. Lepiej więc dać swym wiernym zafałszowane Słowo Boże niż tłumaczyć im, że Świadkowie Jehowy istnieją 100 lat a samo chrześcijaństwo istnieje już 2 tysiące lat. Czy dlatego, że sekty używają imienia Jezus Chrystus to my mamy wołać „Pan nasz, Zbawiciel” ?? O ślepi przywódcy ślepych, sami nie poznajecie Słowa Bożego i innym nie pozwalacie Go poznać. Czy nieustanne przekładanie i poprawianie Słowa Bożego łączy się z jednoczesnym wzrostem wiary? Te uwagi niech też przemyślą sami katolicy watykańskiego Kościoła w Polsce i nie tylko… My, Prawosławni, musimy zastanowić się nad wszelkimi przekładami z języka starosłowiańskiego na polski i nad zachowaniem słowiańskiego brzmienia, które w Polsce dalej funkcjonuje. Nie należy ślepo przenosić słów, które w Polsce przyjęły się z kultury zachodniej, skoro wiele z nich dalej żyje w słownictwie polskim a pochodzi z rdzennego języka słowiańskiego. Jeżeli przekładamy „Hospod’ Boh nasz” - można za hebrajskim przekładać „JAHWE Bóg nasz”. Jeżeli przez szacunek dla imienia Bożego chcemy je zastąpić innym określeniem, które jednak nie jest samym imieniem, możemy napisać „Władca Bóg nasz” lub zachować stare słowo „Gospod”, skoro dalej używa się słów „Gospodzin” (w „Bogurodzicy”),co oznacza „Gospodarz”.

Katolicy piszą:

Pan Bóg nasz,
Pan nasz,
Pan Jezus,
Do Pana módlmy się
Panie, zmiłuj się
Pani nasza  Bogurodzica

Prawosławni powinni pisać:

Władca Bóg nasz
Do Boga módlmy się …
Zbawiciel nasz Jezus Chrystus
Zbawca Jezus Chrystus
Boże, bądź miłościw
Włodarka nasza, Bogurodzica.

Są to oczywiście już stosowane propozycje, które należy uwzględniać aby nie wpaść w „opanowanie Panem” i nieświadomie oddawać mu czci. Modlimy się w naszej prawosławnej Liturgii o przebaczenie grzechów świadomych i nieświadomych… Takim nieświadomym grzechem jest modlenie się do Pana przez miliony chrześcijan w Polsce. Oczywiście winę za to ponoszą pasterze, którym została powierzona troska nad Owczarnią Chrystusową, to oni mają czuwać i bronić przed wilkami wdzierającymi się do Kościoła na różne sposoby. Niestety, widzimy obecnie jak „panowanie Pana” zamiast czci prawdziwego Boga JAHWE i Syna Jego Jezusa Chrystusa rozlewa się cicho i bez krzyku pasterzy, niczego nie świadomych lub obojętnych na to bezprawie. Jeżeli dalej nie jesteś przekonany naszym argumentowaniem i dalej twierdzisz, że „Pan” wszystkie języki rozumieją jako: „Dominus”(łac), „Lord” (ang.), „Gospod” (słow.), „Kirios” (gr.), że to wszystko znaczy „Pan” - to jesteś w wielkim błędzie. Pan, jak wykazaliśmy, to imię szatana, którego rycinę przedstawiliśmy. Wszystkie zaś określenia Boga podane w różnych językach, to tylko dające się zapisać po polsku słowo „Gospod(arz)” i oznacza nie samo imię lecz atrybut włodarstwa - władzy Boga nad światem. „Gospod”, „Lord”, czy „Dominus” nie są imionami Boga, ale zwrotami kierowanymi do Boga w miejsce Jego imienia JAHWE. Pan zaś jest imieniem szatana i demona, powtarzam to jeszcze raz. Popatrzmy jak Pan opanował panów i panie, mieszkające w naszym państwie, pozdrawiających się codziennie: „Dzień dobry Panu …czy Pani”, modlących się do Pana, dziękujących Panu, wychwalających Pana, modlących się do matki Pana, którzy panują nad innymi, którzy opanowali teologię Pana, który panuje wśród nich. O ile słowa tego nie da się już usunąć ze współczesnej polszczyzny, o tyle należy zadbać, aby nie trafiało on do użytku liturgicznego. Dziś prekursorzy Nowej Ery wchodzą w życie Cerkwi ze swymi obłędnymi naukami na wszelkie możliwe sposoby, aby zwieść, jeśli to możliwe, i wybranych. Bracia, trzeźwi bądźcie i czuwajcie! Popatrzmy w swoich mieszkaniach, ile przedmiotów codziennego użytku naznaczonych i opieczętowanych gwiazdą pięcioramienną, głową demona-kozła Pana. Czy dalej będziesz ją tolerował w swoim otoczeniu? Nie usprawiedliwiaj się, że wojsko i policja nosi te demoniczne i magiczne znaki, mające im zapewnić energię z kosmosu, na swoich czołach i ramionach. Nie usprawiedliwiaj się, że ten symbol opanowuje całe nasze życie społeczne i prywatne, życie nas - chrześcijan, wyznawców Krzyża Chrystusowego a nie demona niosącego system demonkratyczny. Masz wolność wyboru symboli i słów, pod którymi chcesz żyć ty i twoje dzieci. Czy chcesz zbawiać się w blasku Krzyża i imienia Jezus czy ginąć w cieniu gwiazdy Pana? Obecnie zmiany w doktrynie religijnej nie przebiegają tak, jak w okresie Reformacji. Tamten sposób nie przyjął się, doprowadził do nowych podziałów. Dziś, w dobie budowy New Age, trzeba zmian wprowadzonych w chrześcijaństwie tak, aby nikt nie zauważył, że Bóg JAHWE wychwalany w Kościołach jest już bogiem Panem, że Zbawiciel Jezus Chrystus jest już tylko Panem zbawicielem, że Przenajświętsza Bogurodzica Dziewica Maria jest już tylko matką Pana lub dziewczyną z Nazaretu. Niby to samo, ale popatrz jeszcze raz na rycinę Pana i przekonasz się, że to nie jest Bóg Który wywiódł Izraela z Egiptu przez Morze Czerwone, to nie jest Bóg twego i mego dzieciństwa, sławiony w Trójcy Świętej. Na zakończenie tego apelu-ostrzeżenia, pragnę wszystkim czytającym te słowa zwrócić uwagę na heretyckie przecieki do naszej doktryny chrześcijańskiej z dawnych nauk potępionych przez Sobory Powszechne. Wśród nich na pierwsze miejsce wybija się odgrzewana dziś apokatastaza głosząca zbawienie szatana, podawana w opakowaniu miłości bliźniego i bezgranicznego miłosierdzia Bożego względem szatana. Jeżeli przeczytamy uważnie teksty masońskie to zapoznamy się z doktryną manichejsko-gnostycką i szatanistyczną, gdzie głosi się dualizm: “Bóg dobra i bóg zła. lucyfer jest bogiem i na nieszczęście Adonaj (hebr. NAJWYŻSZY) również jest Bogiem”. W okresie budowy Uniwersalnej Religii potrzebna jest doktryna rehabilitująca szatana i równająca go z Bogiem. Muszą to uczynić sami chrześcijanie. Zaczęło się na Zachodzie od Soboru Watykańskiego II i reformy wszystkiego, co uważano za przestarzałe. Infiltrujący Kościół demonkraci zadbali o zmiany doktrynalne i w pomoc wciągnęli całe plejady „teologów”, którzy „powracając do korzeni chrześcijaństwa”, odnawiają dawno potępione błędy doktrynalne i podają je w nowym opakowaniu. Wyszukano takich teologów z pierwszych wieków chrześcijaństwa, którzy mogli nie zrozumieć pewnych spraw i teraz posługuje się nimi jako koronnymi argumentami - „no przecież i św. Grzegorz z Nyssy… a więc mamy prawo głosić za nim to samo”. Ale dlaczego nie podajecie kochani teolodzy na którym Soborze została ta doktryna potępiona? Dlatego, że tańczycie pod dyktando apostołów New Age i chcecie być drukowani, chcecie aby was określono mianem - „mądry i postępowy”. Boicie się, aby was nie zagłuszono, nie ośmieszono, nie schowano do szuflady, nie napisano „ciemnogród”. Kościół watykański na Zachodzie już dawno zmienił tradycyjne i ewangeliczne słowa konsekracji „… która za was i za wielu …” na zgodne z duchem New Age „…która za was i za wszystkich…”. Sam słyszałem te słowa wypowiadane przez Jana Pawła II w czasie wizyty w USA. Wystarczy popatrzeć w teksty anglojęzyczne i niemieckie.”Za wszystkich”, może oznaczać i za demony. Skoro Chrystus odkupił ludzkość na całej ziemi ze swymi wierzeniami, to nie ma już grzechu i wszyscy już jesteśmy odkupieni,… szatan też.” A skoro jest on bogiem według religii masońskiej, to sprawa jest oczywista, że “chrześcijanie błądzą i trzeba ich z błędu wyprowadzić, aby uznali wreszcie szatana za boga.” ! Głos w tej sprawie zabrał również m.in. profesor Jerzy Nowosielski, uznawany przez wielu autorytet nie tylko malarski ale i w zakresie zagadnień doktrynalnych Prawosławia. Otóż w książeczce „Sentencje Kościoła Wschodniego” czytamy taką jego wypowiedź: “Apokatastaza -jest konieczna, gdyż zło nie może mieć cech bytu absolutnego.” Wiosną 1996 roku profesor Nowosielski prezentował swą twórczość w TV. Słowo wstępne wygłosił ks. dr Henryk Paprocki, przedstawiając prof. Nowosielskiego jako “największego teologa prawosławnego w Polsce i artystę bazującego na ikonie”. Wszystko było w porządku do momentu, gdy słynny profesor powiedział: „… zło należy zaakceptować, ze złem nie należy walczyć..”. Na koniec zaś stwierdził: .Jestem manichejczykiem”! Wielu znajomych pytało mnie później, po tym oświadczeniu: Czy Cerkiew Prawosławna w Polsce akceptuje manicheizm z jego dualizmem i utożsamia się z oświadczeniem profesora? Nie wiedziałem co odpowiedzieć za „prawosławnych teologów”, którzy sprzyjają manicheizmowi prof. Nowosielskiego ale trzeba pamiętać, że doktryna Prawosławia to nie jakiś jeden lub drugi „teolog” lecz wierność Soborom Powszechnym a te manicheizm i apokatastazę potępiły. Podlizywanie się tym, których lansuje się jako wzorce mądrości w środkach masowego przekazu, gdzie jednocześnie walczy się z chrześcijaństwem, już powinno dać nam dużo do myślenia. Jest to dziś powszechny grzech wielu, którzy dla kariery i sławy gotowi są zamieniać „kulturalnie” Boga na Pana i uchodzić w oczach opinii publicznej - demonkratycznej - za “prawdziwych i postępowych teologów” Celem niniejszego opracowania nie jest naukowe i wyczerpujące przedstawienie problemu, lecz jest to wołanie kapłana i mnicha prawosławnego do wszystkich, którym leży na sercu troska o czystość wiary, obrona przed pseudo-naukowcami, skaczącymi według piekielnej muzyki, o rozbudzenie większej troski o samokształcenie się i o krytyczne patrzenie na nowości teologiczne, choćby nawet podawał je anioł z nieba. Jeśli nie będą zgodne z Ortodoksją Ewangeliczną i Eklezjalną, to niech będą przeklęte, doktryna i jej głosiciele.

10. Dokąd zmierzasz Kościele?

pope-32

Ostatnio przeglądając zdjęcia z podróży papieskich po Ameryce Łacińskiej, natknąłem się na arcyciekawe zjawisko - pod krzyżem z herbami miast i z wielką gwiazdą Pana zamiast Chrystusa stoi „anioł pokoju”! Jakiego pokoju? Pokoju, który daje świat, czerpiąc go od magicznej gwiazdy Pana. Ta ten sam pokój, który daje Ameryka tym, którzy się z nią nie zgadzają- To ten sam pokój „ekumeniczny” o który modlił się papież w Asyżu i modli się każdego roku z przedstawicielami wszystkich religii świata i niestety z przedstawicielami prawosławnych, którzy nie chcąc być nazwani ciemnogrodem zaczynają tańczyć pod muzykę 7 fujarek Saturna-Pana. Jeśli prawosławny obrazi się za to stwierdzenie, to najpierw niech popatrzy na zdjęcia z Asyżu, ilu tam stoi prawosławnych? Niech obecni kapelani wojskowi popatrzą na swe ramiona i zapytają siebie, czyje znaki noszę na czole i ramionach? Niech młodzi prawosławni chłopcy, dziewczęta, starsi i młodsi popatrzą na swe ubrania, na buty, kurtki, spodnie, guziki, ile tam symboli szatana - pięcioramiennej gwiazdki. Jeżeli Krzyż w Oświęcimiu dla demokratycznych Żydów jest obelgą i tyle narobili na cały świat szumu, to co robimy, jako chrześcijanie, aby gwiazda Pana nie wypierała Krzyża z naszego życia? Patrząc na to zdjęcie, postawmy sobie pytanie, ostatnie już w tym rozważaniu. Dokąd idzie Kościół? Jeżeli biskup Rzymu nie widzi, że Chrystus w jego Kościele dzięki jego posłudze i pod jego „nieomylnością” został zastąpiony Panem i jego gwiazdą, to albo nie jest świadomy niczego, albo, co jest najbardziej prawdopodobne, dobrze orientuje się w tworzeniu New Age i przyczynia się do realizacji hasła „Religie wszystkich krajów łączcie się!” A dla wszystkich, którzy w Chrystusa się ochrzcili i w Chrystusa przyoblekli, niech słowa Pisma Świętego brzmią nieustannie w sercach: „O wstań ty, który śpisz, a zajaśnieje ci Chrystus”.

Admin

———————-

A na koniec corpus delicti. Na zdjęciu można zobaczyć obecnego papieża w jednej ze swoich mitr. Po powiększeniu i wyczyszczeniu tła wyłania się nam obrazek nr 2.

.

.pope-pan

. pan

Więcej tutaj: http://www.chiesaviva.com/mitra%20satanica%20ing.pdf

Źródło: http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj