Dlaczego ćwiczenia wojskowe w Rosji niepokoją USA

Po polsku

obamakiller2Poczytajmy, co niepokoi syjonistycznych s..nów z piekła rodem. Ich „niepokoją” ćwiczenia wojskowe wewnątrz Rosji. Ale Rosji nie powinno niepokoić okrążanie jej przez dziesiątki wojskowych baz amerykańskich ani bezczelne wpychanie się amerykańskich bandytów na Morze Czarne.
Admin

Ćwiczenia wojskowe, które Rosja realizuje w tym tygodniu w obwodzie astrachańskim w dolnym biegu Wołgi, wywołały „głębokie zaniepokojenie” w Stanach Zjednoczonych. Rzecznik Departamentu Stanu Jen Psaki nazwała je „prowokacyjnymi i służącymi eskalacji napięcia na granicy rosyjsko-ukraińskiej”. {Bezczelne są te… rzeczniczki… i zuchwałe – admin]

Patrząc na mapę można zobaczyć, że w rzeczywistości Rosja prowadzi szkolenia przy granicy zupełnie innego państwa – Kazachstanu, 800 kilometrów od Ukrainy. Ale urzędnicy i wojskowi w Stanach Zjednoczonych nie przywiązują wielkiej uwagi do mapy. Kilka miesięcy temu dowódca Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych Herbert Carlisle powiązał także loty rosyjskich samolotów nad wschodnią częścią Oceanu Spokojnego z kryzysem na Ukrainie. Fakt, że te rejony znajdują się na różnych półkulach, ogólnie nie przeszkodził generałowi.

Zresztą niewykluczone, że w Departamencie Stanu i Pentagonie mają mimo wszystko jakieś pojęcie o geografii, ale swoje wypowiedzi kierują do mniej świadomych rodaków. W kwietniu gazeta Washington Post opublikowała wyniki ankiety przeprowadzonej wśród Amerykanów, których poproszono o wskazanie na mapie, gdzie znajduje się Ukraina. Tylko jeden na sześć ankietowanych był mniej więcej blisko prawdy. Reszta wskazywała na duży, ale odległy kraj w rejonie Sudanu, Portugalii, a nawet Finlandii.

Czyli jedyną rzeczą, którą wiedzą Amerykanie, jest to, że Ukraina nie leży na ich kontynencie. Ale, jak pokazało to badanie, brak wiedzy nie przeszkadza im wypowiadać się za wsparciem operacji wojskowej na Ukrainie. Nieszczęście i cierpienie ludzi za oceanem ich nie rusza.

Tymczasem w rezultacie działań represyjnych władz Kijowa, prowadzonych przy podjudzaniu zachodnich sponsorów reżimu, giną cywile, dzieci, wielu jest rannych, niszczone są obiekty cywilne. W regionie pogarsza się sytuacja humanitarna. Perspektywy są jeszcze bardziej straszne: w ostatnich dniach wojska ukraińskie ciągną w stronę Doniecka – milionowego miasta, które jest uważane za centrum ruchu oporu – systemy rakietowe „Smiercz”, „Uragan”, „Grad”, a nawet „Toczka U”.

Broń tego typu w żaden sposób nie odpowiada tak zwanym celom antyterrorystycznym, którymi władze Kijowa uzasadniają swoje działania na południowym wschodzie, podkreśla prezydent Instytutu Ocen Strategicznych Aleksander Konowałow.

Wyrzutnie rakiet w ich precyzji są zaprojektowane do niszczenia celów powierzchniowych, a nie punktowych. Co do rakiet balistycznych, to ja w ogóle nie widzę sensu ich użycia w tej sytuacji. „Toczka U” jest dość drogą rzeczą i co chcą nią trafić? Siły samoobrony nie mają takich celów, które ten pocisk mógłby razić. Ale system wyrzutni rakietowych, szczególnie w obszarach, gdzie są osiedla, – to jest nieludzkie. Głównymi ofiarami będą tutaj na pewno cywile, ponieważ system wyrzutni rakiet wypala dużą powierzchnię. Z ich pomocą nie można dostać się do konkretnej osoby czy dokładnego celu.

Ale te argumenty nie działają na Kijów i jego zachodnich stronników. Życie cywilów najwyraźniej ich nie obchodzi, podkreśla rosyjski MSZ. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zamierza po raz kolejny zwrócić uwagę na katastrofalną sytuację ludności w Donbasie i zwrócić się do kierownictwa organizacji międzynarodowych w celu natychmiastowego rozpoczęcia specjalnej operacji humanitarnej.

http://polish.ruvr.ru

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj