Macie problem? - Do widzenia!

Po polsku

auburn_gallipoli_mosque_sydney1Europa powinna wziąć przykład z australijskiego premiera Kevina Rudda, który bez zbędnego owijania w bawełnę i strachu przed polityczną poprawnością powiedział wprost, że muzułmanie, którym marzy się życie według zasad szariatu, powinni opuścić Australię i poszukać spełnienia swych marzeń gdzieś indziej. 
Stało się to po posiedzeniu rządu, który analizując problemy bezpieczeństwa, wskazał właśnie ich najpoważniejsze źródło w islamskich radykałach.

“To imigranci, nie Australijczycy, muszą się dostosować, przyjąć nasze zwyczaje, albo stąd wyjechać” - powiedział Rudd. Mało tego premier jeszcze mocniej wzburzył muzułmanów, opowiadając się za stałym monitoringiem meczetów przez służby specjalne.
kevin-rudd

Warto tu przytoczyć część wypowiedzi polityka z Antypodów, bo brzmią one jak tchnienie świeżego powietrza w zatęchłym pomieszczeniu pełnym poprawno-politycznego bełkotu, jaki się wylewa co dzień z europejskich mediów. Rudd mówi to co myśli zdecydowana większość zwykłych obywateli i mimo że powinno to być normalne i naturalne, choćby z punktu widzenia socjotechniki, mogłoby wprawić w osłupienie nie tylko przywykłych do ustępstw europejskich muzułmanów ale i wszelkiej maści lewaków i tzw “siły postępu”.

1) “- Jestem już zmęczony ciągłym umartwianiem się, czy aby nie uchybiliśmy im albo ich kulturze. Od czasu zamachów terrorystycznych na Bali mamy do czynienia z ogromnym przypływem uczuć patriotycznych Australijczyków”.
2) “- Mówimy przeważnie po angielsku. Nie po hiszpańsku, libańsku, arabsku, chińsku, japońsku, rosyjsku czy w jakichś innych językach. Dlatego jeśli ktoś pragnie stać się cząstką australijskiej społeczności, niech uczy się naszego języka”.
3) “- Większość Australijczyków wierzy w Boga. To nie efekt jakiegoś parcia ze strony prawicy, ale fakt dobrze udokumenowany. Ściany naszych szkół są odpowiednim miejscem by to zamanifestować. Tym których symbol Boga na ścianach obraża mogę zaproponować, by poszukali sobie jakiegoś innego miejsca zamieszkania, ponieważ Bóg pozostanie częścią naszej kultury”.
4) “- Akceptujemy odmienne przekonania religijne, nie pytając o powody, dla których zostały wybrane. W zamian jednak oczekujemy akceptacji naszej wiary, harmonijnego współistnienia z nami oraz pokojowego korzystania
z przysługujących praw”.
5) “- To jest nasz kraj. Na naszej ziemi obowiązuje nasz styl życia. I każdy ma możliwość cieszenia się tym wszystkim. Natomiast tych wszystkich, którzy się uskarżają, jęczą, których skręca na widok naszej flagi, roty ślubowania, wiary chrześcijańskiej czy naszego stylu życia zachęcam do odważnego skorzystania z jeszcze jednej wielkiej australijskiej wolności: prawa do opuszczenia kraju”.
6) “- Nie jesteś tu szczęśliwy - wyjedź. Nikogo nie zmuszaliśmy by się tu osiedlił. Przybyłeś z własnej woli. Wobec tego zaakceptuj kraj, w którym ty też zostałeś zaakceptowany”.

Australijczykom gratulujemy premiera i co tu dłużej ukrywać, całkiem nie po chrześcijańsku … zazdrościmy.

konserwa

Źródło: http://www.konservat.cba.pl/arty2010/art0451.php

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj