NIE MÓWIMY O SPRAWACH OSTATECZNYCH rozmowa z Carlem Erikiem Sahlbergiem, teologiem i pastorem Ko?cioła luterańskiego

Po polsku

Wywiad ten przeprowadzony został już dawno, bo w 1997 roku. Niestety, poruszony problem jest jeszcze bardziej aktualny.

Do szwedzkiego Kościoła luterańskiego należy 88 procent Szwedów. Około 60-70 procent korzysta z usług Kościoła w takich celach, jak np. chrzest czy ślub. Około 40-50 procent wierzy w jakąś siłę wyższą, 8 procent wyznaje chrześcijaństwo, 2-3 procent Szwedów dość regularnie uczęszcza na nabożeństwa.

Rozmowa z Carlem Erikiem Sahlbergiem, teologiem i pastorem Kościoła luterańskiego

- Ile osób należy do państwowego Kościoła luterańskiego Szwecji?

- Do szwedzkiego Ko?cioła luterańskiego należy 88 procent Szwedów. Około 60-70 procent korzysta z usług Kościoła w takich celach, jak np. chrzest czy ślub. Około 40-50 procent wierzy w jakąś siłę wyższą, 8 procent wyznaje chrześcijaństwo, 2-3 procent Szwedów dość regularnie uczęszcza na nabożeństwa. Większość Szwedów przynależność do Kościoła traktuje jako zabezpieczenie w trudnych sytuacjach. Jest ważna dla nich kwestia tradycji, znaczenie historii.

- Jeszcze 40 lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Co stało się w tym czasie?

- W 1947 roku jeszcze 83 procent Szwedów wierzyło w Boga, dziś 40- 50 procent mówi o jakiejś istocie wyższej. Jednym z powodów tej zmiany był materializm: w latach 50., 60., 70. bardzo szybko staliśmy się bardzo bogatym krajem.

- Sądzi Ksiądz, że to jedyny powód zmian?

- Myślę, że byliśmy zbyt liberalni w stosunku do tendencji panujących w społeczeństwie nowoczesnym. Osobiście pracuję wśród narkomanów, nie chcę więc w żaden sposób, abyśmy byli izolowani. Ale my w ogóle zrezygnowaliśmy z duchowości chrześcijańskiej, ze spraw duchowych, z elementów nadnaturalnych. Wierzyliśmy, że jeśli zaakceptujemy wszystkie zmiany nowoczesne w społeczeństwie, to ludzie zostaną w Kościele. Tymczasem oni go masowo opuścili. Protestanckie Kościoły, które zachowały konserwatywne podejście, kościoy charyzmatyckie, rosną w siłę. Liczba wiernych tam wzrasta. U nas ciągle spada.

- Co to dokładnie znaczy, że Kościół luterański był zbyt liberalny?

- Po pierwsze - została pomniejszona pozycja Jezusa: nie uczymy już o Nim jako o Zbawicielu. Po drugie - nie uczymy o sprawach ostatecznych, o rzeczach wiecznych: ani o możliwości zbawienia wiecznego ani potępienia wiecznego. Po trzecie - nic nie mówimy o nadprzyrodzonym charakterze działań Jezusa. Po czwarte - mówimy ogólnie o Duchu, a nie o Jezusie. Po piąte - mówimy o pacyfizmie i ochronie środowiska, a nie o kwestiach religijnych. Po szóste -staliśmy się liberalni wobec obyczajów: aborcji, rozwodów, współżycia pozamałżeńskiego. Po siódme - jeste?my bardzo otwarci w stosunku do innych religii. Naszym głównym problemem jest jak prowadzić dialog z innymi religiami, a nie jak nauczać naszej. Nie uczymy już, że Jezus jest jedyną drogą, lecz że jest wiele równoważnych dróg. Pierwszym powodem tych przemian był nacisk ze strony polityków - szczególnie, sądzę, rządzącej partii socjaldemokratycznej. Starali?my się dostosować do jej wymagań, nie chcieli?my konfrontacji. Drugi powód to sam Kościół. Może za tym się kryła dobra intencja - jeśli się pogodzimy ze zmianami, jeśli się otworzymy na problemy ludzi, to kościoły znowu będą pełne. Więc to były dwa powody: presja z zewnątrz i wewnętrzna sekularyzacja albo, lepiej powiedzieć, otwartość w docieraniu do ludzi.

- Kościół luterański w Szwecji ogłosił oficjalnie, że każdy pastor sprzeciwiający się wyświęcaniu kobiet może zostać zmuszony do opuszczenia wspólnoty.

- W 1958 roku przyjęto prawo o wyświęcaniu kobiet, w 1960 roku miały miejsce pierwsze święcenia 3 pastorek. Dziś mężczyzna pastor nie ma prawa wypowiadać się przeciw ordynacji kobiet. Około 20 - 30 proc. pastorów jest przeciw temu systemowi. Jest to otwarta rana w Kościele. Zawsze byłem za wyświęcaniem kobiet, ale myślę, że ta mniejszość wśród nas, która jest przeciw temu, jest źle traktowana. Wciąż się im grozi, chce się zmusić do opuszczenia Kościoła i założenia nowego.

- Obecnie, zdaje się, najwięcej kontrowersji budzi w Ko?ciele luterańskim sprawa akceptacji dla małżeństw homoseksualnych.

- To prawda. Sprawa homoseksualizmu jest decydująca dla przyszło?ci Kościoła. Opinie są podzielone. Liberałowie i konserwatysci różnią się w tej sprawie. Może to doprowadzić do podziału w Kościele. Moja osobista opinia, jeśli chodzi o homoseksualizm, jest taka, że Bóg kocha wszystkich ludzi . Ale - to moja osobista opinia - w Biblii nie dopuszcza się małżeństw homoseksualistów.

- A czego naucza Kościół luterański, jeśli chodzi o rozwody?

- Kościół luterański zaakceptował zasadę rozwodów. Mamy pastorów zajmujących wysokie stanowiska kościelne, którzy są rozwodnikami. Jesteśmy przeciw Procesowi wzrostu liczby rozwodów, ale nie wiemy jak temu przeciwdziałać.

- Dziękujemy za rozmowę.

147-1

Źródło: http://wydawnictwo.fronda.pl/arch/08/144.htm

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj