Przewodniczący moskiewskiego oddziału „Związku ruskiego ludu”, szef wydawnictwa „Ruska idea”, Michaił Nazarow:
„Większość parafian i duchowieństwa Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu przyjmie unię z katolikami w duchu już od dawna wprowadzanego sergiańskiego wariantu papizmu”
Portal-Credo.Ru: Panie Michale Wiktorowiczu, jak mógłby pan skomentować doniesienia o tak zwanej „Unii z Krety” między przedstawicielami oficjalnych Cerkwi prawosławnych i Kościoła Katolickiego?
Michaił Nazarow: Jest to całkowicie wiarygodny fakt. Dokument z Krety podpisał nie tylko tak zwany „Ekumeniczny” Patriarchat Konstantynopola, w którym wyższe duchowieństwo już od dawna służy USA i jest związane z masonerią (nie tylko tam - przyp.red.) Coraz bardziej energiczne wysiłki do zbliżenia z katolikami obserwujemy również ze strony Moskiewskiego Patriarchatu (MP) przy jego nowym patriarsze. Są wspólne nabożeństwa, oraz faktycznie realizowana unia w Rosyjskim Seminarium Duchownym Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej MP w Paryżu, jak i głośne oświadczenia o „cerkiewnej jedności”, jako o bliskim celu…
Chociaż należy zauważyć, że podstawa do tego została stworzona już pół wieku temu dzięki działalności metropolity Nikodema (Rotowa). W szczególności, z jego inicjatywy przyjęto Postanowienie Świętego Synodu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z 16 grudnia 1969 roku o dopuszczeniu katolików do sakramentów w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej MP – zostało ono opublikowane w styczniowym numerze „Журнала Московской патриархии” z 1970 roku.
(…)
Teraz najprawdopodobniej zwolennicy unii uważają, że nadszedł najbardziej odpowiedni moment, by reanimować osiągnięte cele i opracować je w nowej formie. Tym bardziej, że również i władza polityczna Federacji Rosyjskiej prze do tego dla osiągnięcia swoich własnych celów wejścia do „światowej elity”. Powiedziałbym nawet, że zarówno inicjatywa i taki pośpiech w danym przypadku jest bardziej wynikiem nacisku świeckiej władzy, natomiast kierownictwo patriarchatu służalczo (usłużnie) pragnie odgryźć swój kawałek ciasta i podnieść „państwowy status Cerkwi”.
- Jakie mogą być następstwa takiego zbliżenia między hierarchami Moskiewskiego Patriarchatu a Watykanem?
- Odmowa postawienia prawdziwie prawosławnej oceny forsowanej globalizacji, Nowego Światowego Porządku, to znaczy, nadciągającego królestwa antychrysta. Przecież watykańska komisja do spraw dialogu z judaizmem już zgodziła się na sformułowanie, że żydzi nadal pozostają wybranym przez Boga narodem po odrzuceniu przez nich Chrystusa, że nie potrzebują chrztu, żeby się zbawić, oraz że katolicy czekają wraz z nimi na tego samego mesjasza … Można założyć, że w rezultacie przyjęcia unii podobna nauka będzie rozpowszechniana również i Cerkwiach Prawosławnych, a prawosławna nauka o antychryście będzie uważana za „ekstremizm” i „będzie ścigana prawnie”. Już teraz znane są oskarżenia prokuratury, jej ekspertyzy, a nawet wyroki sądowe o podobnych oznakach. Wymienię tylko sprawę Mozżegorowa w Armawiarze, Szestakowej w Tiumeniu, Duszenowa w Petersburgu.
- Czy należy oczekiwać aktywnych protestów ze strony wiernych Moskiewskiego Patriarchatu w związku z aktywizacją procesu zbliżenia z katolikami?
Najgorliwsza część wiernych będzie, oczywiście, zbierać podpisy pod listami protestów, organizować modlitewne wiece, unikać unijnego duchowieństwa i szukać „nieugiętego” (duchowieństwa). Natomiast nie biorę się do stawiania prognoz, w jaki sposób „niezłomne” będzie próbować pozostać gorliwym w unijnej strukturze. Najprawdopodobniej, większość wiernych i duchowieństwa Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu przyjmie tę unię w duchu już od dawna rozpowszechnianego sergiańskiego wariantu papizmu: „Jego Świątobliwość znalazł się w trudnej sytuacji; on, zbawiając Cerkiew, bierze grzech na siebie, a starcy wszystko wymodlą”. A oprócz tego, postarają się podać wiernym unię w pięknym opakowaniu: będą mówić również o „światowym uznaniu wzrastającej roli Prawosławia”, oraz o konieczności „wspólnego chrześcijańskiego frontu oporu przeciwko bezbożnym tendencjom współczesności”, a nawet złemu „muzułmańskiemu ekstremizmowi”. Wszystkie unie w historii były podawane narodowi w podobnym opakowaniu: konieczność obrony Bizancjum przed mahometanami w XV wieku, otrzymanie równych praw od polskich władz w końcu XVI wieku (Unia Brzeska). No, i oczywiście, tacy wspaniali propagandyści oficjalnego papizmu, jak o. Kurajew będą mogli jeszcze wyraźniej przejawić całe swoje obronno-patriotyczne krasomówstwo. „Русская линия” będzie naginać linię przykładowo w takim oto duchu: „Ależ wy to wszystko nie tak zrozumieliście, bracia i siostry, to tak specjalnie, dla tłumu … Jego Świątobliwość nie złamał ani jednego dogmatu Prawosławia, a za to ile stąd korzyści dla Rosji: politycznych, ekonomicznych, w sferze obronności państwa…Nie słuchajcie agentów CIA, którzy dążą do przechwycenia władzy w Cerkwi…”
Powinienem powiedzieć, że uważam za swoje pragnienie stworzenie związku wszystkich gorliwych chrześcijan dla stawienia oporu bezbożnym, anty-chrześcijańskich siłom, a przede wszystkim dla stawienia oporu najważniejszej sile, budującej królestwo antychrysta. (…)
Głowa Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej MP Cyryl w swojej niedawno wygłoszonej styczniowej homilii mówi o „odbudowaniu jednej Powszechnej Cerkwi”, a jego prawa ręka Hilarion podkreśla „Jedna całość, jedna struktura…”
Źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=authority&id=1367