Znany 96-cio letni starzec Rumuńskiego Patriarchatu, archimandryta Arseniusz (Papacioc) mówi o obronie Prawdy.

Po polsku

arseni-papaciocZnany 96- cio letni rumuński  starzec, skazany za wiarę w okresie prześladowań na 40 lat więzienia, z których odsiedział dziewięć, tak mówi o obronie Prawdy:

Są kapłani, którym grozi się pozbawieniem kapłaństwa, za to, że bronią prawosławnej nauki przed atakami współczesnych heretyków. Co ma robić kapłan w tym wypadku? „Jeśli nie zamilkniesz i nie przestaniesz mówić o heretykach, czy ekumenistach zostaniesz pozbawiony kapłaństwa!” Jak ma postąpić?

Mówię wam: trzeba umieć umierać, dlatego, że wtedy na pewno będziesz codziennie powstawać z martwych. Ponieważ życie to ciągłe umieranie w obronie Prawdy. Nie bronimy pięknej paschalnej babki. Bronimy Prawdy, którą jest Cerkiew, Wieczność, Stwórca, Święta Trójca: Ojciec, Syn i Duch Święty. Bronimy Prawdy!

Prawda to jedyna rzecz, która daje pokój. Jeśli nie stoisz w Prawdzie, to znaczy, że nie przebywasz w Bogu. A Prawda jest tylko jedna: „Ja jestem Prawdą, Drogą i Życiem”. Co możemy odciąć od prawdy?
Bóg najbardziej ze wszystkich pragnie pokoju, ale nie z diabłem. Co może mieć wspólnego Prawda z kłamstwem.

Co powinniśmy czynić? UMIERAĆ za Prawdę, oto co powinniśmy robić. Nie można inaczej postawić tego problemu. Bronimy Prawdy za wszelką cenę.

Ludzie obawiają się, że broniąc Prawosławia, mogą narobić sobie problemów, a mianowicie, że zwolnią ich z pracy, że będą na nich patrzeć jak na cudaków. Boją się strasznie, że stracą pracę. Jak mają postąpić? Jak przemóc ów strach?

Moi drodzy, powiedziałem wam: za Prawdę trzeba nawet umrzeć, a nie tylko stracić pracę. A jeśli mowa nie jest Prawdzie, o jakimś innym problemie, wtedy walcz o swoje stanowisko. Natomiast jeśli problem dotyczy zdrady Prawdy, nigdy się na nią nie gódź, dlatego, ze czeka się czarna wieczność, straszna wieczność, dlatego, że miałeś możliwość stanąć na czele świetlistej wieczności, ale wyrzekłeś się tego. To nie jest zabawa. Nasze ziemskie życie jest tylko przygotowaniem do innego życia. Powtarzam: i przejdziecie od śmierci do życia. Tylko wtedy zaczyna się życie. Czy uświadamiacie to sobie? Wiecie, jaka radość obejmuje duszę, kiedy bronisz Prawdy. W porównaniu z innymi złudnymi radościami, jak np. sytuacja w pracy i podwyższenie pensji…To taka radość która odradza, która daje poczucie zmartwychwstania.

Tych, którzy bronią Prawosławia, osądzają jako fundamentalistów, mówią „ty jesteś ekstremistą, jesteś pyszny”…

Mój drogi, to nie pycha, a nawet jeśli ona i jest, to Chrystus ją przyjmuje. Apostołowie bronili Prawdy i my również szczycimy się tym, że bronimy Prawdy. Niezależnie od formy wyrażenia. Każdy może bronić Prawdy, dlatego, że tam gdzie jest Prawda tam jest Cerkiew. Nie tam gdzie hałas, tłum, gdzie panuje hasło: „pogódźmy się”. Prawosławna Cerkiew nie popełniła ani jednego błędu w swojej mistycznej tradycji, żeby miała powiedzieć: „pogódźmy się, bo i ty i ja zgrzeszyliśmy.”

Masz szczęście, jeśli umierasz. Ponieważ przechodzisz od śmierci do życia jak wyznawca, a nie jak leń albo tchórz.

Za Prawdę trzeba umieć umierać. Nie czekać, że Bóg w widzialnej formie da ci zwycięstwo w danej sytuacji. Królestwo Boże jest bardzo milczące. Pozostawia ciebie samego do obrony Prawdy, ale w niewidzialny sposób pomaga. Tajemne siły pozostają w ukryciu przed ludźmi, są nawet dla nas samych nieznane.

Lecz powtarzam…ponownie powtarzam: ta radość jest tak szczególna, tak uspokajająca, niebiańska, wieczna… Moi drodzy, umrzeć za Prawdę, za Prawdę, Którą wyznaje cała Prawdziwa Cerkiew, to taka drobnostka.

Tak więc nie pozwólmy, żeby pod koniec ziemskiej historii, kiedy już widać przystań, utracić Prawosławie, utracić wiarę. Jest wielką hańbą, żeby przez swoje tchórzostwo okazać się małodusznym. Moi drodzy, jakże piękna jest śmierć Jego przepodobnych…

Bronisz Prawdy, nie wiesz, co się stanie, ale niezależnie od tego należy bezwzględnie i za wszelką cenę bronić Prawdy. I nie odstępuj, Bóg daje łaskę nie małodusznym, ale bohaterom!

Trwaj dalej na swojej pozycji, dlatego że życie nie ma już znaczenia. Czy nie widzicie jak został postawiony problem? „Słuchaj, mogę cię zabić, albo wygonić z pracy”. „Wyganiaj, dlatego, że to ty jak dureń opuściłeś szeregi niebiańskiego wojska, a nie ja.”

Obroniłeś Prawdę, a nie jakiegoś dzika, czy sarnę przed lufą myśliwskiej strzelby, obroniłeś Niebiosa Niebios, Władcę Niebiańskich Niebios.

Moi drodzy, chcecie być szczęśliwi? Oddajcie życie za Prawdę!

Źródło: http://3rm.info/religion/3524-spisok-svyashhennosluzhitelej-i-miryan.html

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj