Rola Żydów w amerykańskim pornobiznesie

Po polsku

sex_trafficking_child_victimsWspółczesna cywilizacja zachodnia jest w kryzysie. Zamach na tradycję, komercjalizacja, upadek etyki w biznesie i polityce, a także upadek moralności wydają się niejako naturalną konsekwencją, przykrym produktem ubocznym rozwoju technologicznego. Czy aby na pewno?

Czy chrześcijańska, pobożna, pracowita, biała i purytańska Ameryka lat 40 i 50 tych nie mogłaby równie dobrze a może lepiej wykorzystać Internetu i możliwości telefonii komórkowej?

Świat jest taki, jaki jest, bo ktoś, gdzieś, popycha go w pożądaną przez siebie stronę.

Poniżej przyczynek do historii upadku amerykańskiej a za nią całej zachodniej moralności seksualnej oraz roli, jaką odegrali w tym procesie Żydzi.

———————————————————————-

Wpis oparty jest na tekście Nathana Abramsa opublikowanym w żydowskim piśmie „Jewish Quarterly” (nr 196 zima 2004) i opisuje nieproporcjonalnie dużą rolę Żydów w pornograficznym przemyśle filmowym ameryki.

Według autora żydowskie zaangażowanie w pornografię w Stanach Zjednoczonych ma długą historię i to właśnie oni „pomogli” przekształcić „marginalną subkulturę” w jeden z podstawowych elementów współczesnej amerykańskiej kultury.

Żydowska aktywność na polu pornografii obejmuje zarówno producentów jak i ‘aktorów’. Pomimo że stanowią oni jedynie 2% populacji (w USA) to odgrywają tradycyjnie bardzo prominentną rolę w tym biznesie. Podobnie było już pod koniec XIX i na początku XX wieku, gdy Żydzi dominowali w upowszechnianiu wszelkiego rodzaju erotycznej i pornograficznej literatury.

W czasach po zakończeniu II wojny światowej najsłynniejszym pornografem ameryki był Reuben Sturman zwany „Waltem Disenyem pornografii”. Sturman zaczynał od sprzedaży komiksów i czasopism, ale wizja nawet 20 krotnie większych zysków spowodowała, że zajął się wyłącznie pornografią, zarówno wydając własne tytuły jak otwierając wyspecjalizowane sklepy. W połowie lat 70-tych był juz właścicielem ponad 200 porno-księgarni.
Mówiono o nim, że nie tyle kontroluje on biznes porno, ale że biznes porno to on.
Zmarł w więzieniu w 1997 roku, ale nie za psucie obyczajów, ale za przekręty finansowe. (Mało mu było…?) Biznesy prowadzi teraz jego syn.

Współczesnym odpowiednikiem Sturmana jest Żyd Steven Hirsch nazywany ‘Donaldem Trumpem pornografii’. Ojciec Hirsha pracował zresztą dla Sturmana. Hirsh zarządza Vivid Entertainment Group – największą firmą produkcji filmów porno w Stanach.

Ale Żydzi to nie tylko producenci i menadżerowie, ale również duży procent ‘aktorów’. W latach 70 tych i 80 tych większość ‘aktorów’ i duża część ‘aktorek’ to ‘wybrani’.

Jedną z takich ‘gwiazd’ jest Ron Jeremy, 56-latek wywodzący się z żydowskiej rodziny wyższej klasy średniej. Jeremy brał udział w ponad 1600 filmów i ‘reżyserował’ ponad 100.

Wg Jewish Quarterly Jeremy jest postacią kultową w tym biznesie: gruby, włochaty, brzydki facet, który zaciąga do łóżka tabuny pięknych kobiet. Jeremy doczekał się nawet filmu dokumentalnego o sobie. Na rynku są również płyty CD z ‘gorącymi’ podkładami z filmów z komentarzem naszego żydowskiego porno-herosa.

Inna ‘gwiazda’ to Seymore Butts, aka Adam Glasser: ten dla odmiany młody i przystojny. Po niepowiedzeniu swojej siłowni Glasser domowym sposobem zaczął kręcić filmy porno w gatunku naturalistycznych/naturszczykowych (drżąca kamera, złudzenie spontaniczności, amatorskość). Jego firma produkuje 36 filmów rocznie. W tym rodzinnym biznesie zatrudniony jest kuzyn oraz mamusia. Również o nim powstaje program dokumentalny…ze zdjęciami Glassera z jego barmicwy. (Barmicwa to z grubsza w sensie społecznym odpowiednik naszej pierwszej komunii, inicjacja religijna młodego Żyda)

Według Abramsa Żydów pociągały w porno biznesie jego otwartość, brak dyskryminacji (przeciw Żydom), niskie koszty rozpoczęcia biznesu i perspektywa dobrego zarobku.
(Nie bardzo widać jednak gdzie dyskryminacja miałaby występować w latach 60-tych czy 70-tych, gdy Żydzi dominowali już wiele innych gałęzi gospodarki.) Działanie w tej branży wymagało tez innego ‘zasobu’, którego wg Abramsa Żydom nie brakuje: hucpy.

Większość Żydów w porno biznesie jest jak to ujmuje Abrams Żydami z kultury, ale nie z religii. Wielu jest całkowicie świeckich/ateistycznych. Ale np. Sturman ( “Disney porno”…) hojnie wspomagał żydowskie organizacje a inna porno gwiazda Richard Pacheco zamierzał nawet zostać rabinem.

Same filmy rzadko wprost odnoszą się do żydostwa, ale były próby nakręcenia koszernej pornografii. Powstały też pojedyncze filmy np. o nienasyconej żydowskiej gospodyni domowej, które stały się bardzo popularne. Wg Światowego Związku Studentów Żydów istnieje olbrzymie niezaspokojone zainteresowanie porno o tematyce żydowskiej.

Czy pieniądze to wszystko, jeśli chodzi o motywację Żydów w pornobiznesie?

Czy może istnieją jakieś głębsze powody ich entuzjazmu dla tej branży - pyta Abrams?

I odpowiada, że niewątpliwie jest to element buntu. Rebelii.
Wg. anonimowego źródła cytowanego przez E. Michael Jonesa w magazynie Culture Wars „wiodący męscy aktorzy w latach 80-tych to świeccy Żydzi a aktorki to byłe wychowanki katolickich szkól”. Tak, więc, jak dopowiada Abrams standardowy scenariusz porno-filmu stał się realizacją fantazji żydowskich o przeleceniu katolickiej siksy.

Co więcej jak wyjaśnia Luke Ford “pornografia jest wyrazem buntu przeciw standardom zachowań, przeciw dyscyplinie życia w posłuszeństwie wobec Tory, które wyróżnia Żydów praktykujących (współczesny - red.) Judaizm.”Jest to także bunt przeciw rodzinie narzucającej tradycyjne ścieżki kariery.

Czy to już wszystko? Nie.

Pozwolę sobie ten kluczowy fragment cytować za Abramsem by nie być posądzonym o…powiedzmy … przesadę. (Tłumaczenie moje)

Jak stwierdza Abrams żydowskie zaangażowanie w porno to także „palec pokazany w obscenicznym geście całej białej anglosaskiej Ameryce„

„Część (żydowskich) ‘gwiazd’ postrzega siebie samych, jako bojowników w duchowej walce pomiędzy Ameryka chrześcijańską a świeckim humanizmem. Według Forda, żydowscy porno ‘aktorzy’ lubią chwalić się „radością bycia seksualnymi gzami dla purytańskiej bestii”.

Żydowskie zaangażowanie w porno według tej argumentacji jest rezultatem atawistycznej nienawiści (do) chrześcijańskiej zwierzchności: próbują oni osłabić dominującą w Ameryce kulturę poprzez moralny sabotaż. (…)

Al Goldstein wydawca ‘Screw’ (‘Pieprz’) powiedział (na stronie Luka Forda) „Jedyny powód, dla którego Żydzi są w porno to, że myślimy, że Chrystus jest do niczego (‘sucks’). Katolicyzm jest do niczego. Nie wierzymy w autorytarianizm”.

Tak, więc pornografia staje się sposobem skalania kultury chrześcijańskiej a jako że przenika do samego serca amerykańskiego głównego nurtu (i jest konsumowana przez tych samych białych anglosasów) jej wywrotowe oddziałanie jest tym mocniejsze.

Porno przestaje być podglądactwem typu, ‘co podejrzał lokaj’, zamiast tego osiąga nowe ekstrema, które rozciągają granice porno-estetyki. Z przedstawiania coraz nowszych pozycji seksualnych jasno widać pragnienie szokowania (obok zabawiania).

Można powiedzieć, że w tym wypadku tradycyjne zamiłowaniu żydowskich imigrantów do ruchów rewolucyjnych i radykalnych znalazło ujście w seksualności raczej zamiast w lewicowej polityce. Tak jak Żydzi odgrywali nieproporcjonalnie dużą rolę w ruchach radykalnych podobnie są oni nieproporcjonalnie reprezentowani w pornografii. Żydzi w Ameryce byli seksualnymi rewolucjonistami. (…) Żydzi byli w awangardzie rewolucji seksualnej lat60-tych. Wilhelm Reich, Herbert Marcuse i Paul Goodman zastąpili Marksa Trockiego i Lenina, jako autorzy obowiązkowych lektur rewolucyjnych.”

Na koniec Abrams pyta swych żydowskich czytelników czy już nie czas by z dumą mówić o żydowskich dokonaniach również na tym polu.

Mówmy panie Abrams, mówmy….

Źródło: http://niepoprawnosci.blogspot.com/2010/02/rola-zydow-w-amerykanskim-pornobiznesie.html?showComment=1270601068317#c3575896853206450632

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj