Parafia Wniebowstąpienia w Barnaule nadal się broni

Po polsku

barnaul-omaksimParafia Wniebowstąpienia w mieście Barnaule (Ałtajski Kraj - Rosja) odmówiła przyjęcia Standardowego Statutu Parafii, przyjętego niedawno przez Sobór Biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu (dalej: RCP MP ). W zamian za to skierowała do organów Wymiaru Sprawiedliwości swój własny Statut w celu jego rejestracji. Ów statut zawiera m.in. możliwość zmiany jurysdykcji przez parafię, jednak ten wariant jest traktowany jako ostateczność.

7 lipca tego roku rada parafialna Cerkwi Wniebowstąpienia w Barnaule powtórnie rozpatrzyła sprawę przyjęcia standardowego Statutu RCP MP i ponownie podjęła decyzję o odrzuceniu tej redakcji (wersji) Statutu. Na zebraniach parafinie mówili, że jest on sprzeczny z dogmatem o Cerkwi, przedstawionym w symbolu Wiary, oraz z kodeksem prawa cywilnego, określającym status Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w społeczeństwie i w państwie. W szczególności dotyczy to Prawa Federalnego nr 125 „O wolności wyznania i o zgromadzeniach religijnych”, a także ogólno-cerkiewnego Statutu RCP MP, zarejestrowanemu przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Owe sprzeczności są na tyle oczywiste, że jedynie z szacunku do duchowieństwa parafianie zebrali się powtórnie, by rozpatrzyć zaproponowany przez hierarchię Standardowy Statut. cd. niżej

————————————————————————————————————

Ojciec Jerzy Edelsztejn: Zapoznałem się z nim bardzo dokładnie. Statut bardzo się mi spodobał, zagłosuję na niego obiema rękami, ale pod jednym maleńkim warunkiem. Arcybiskup Hermogen już 40 lat temu mówił o tym, że nasi biskupi nie mogą reprezentować swoich diecezji, ponieważ nie są wybierani, lecz mianowani przez Synod. Natomiast Synod to jakaś taka dziwna instytucja, która sama się formuje. Ów Synod naznacza biskupów. A ponieważ biskup nie został wybrany przez diecezję, dlatego nie może jej reprezentować. Z tego właśnie powodu, jak zauważa arcybiskup Hermogen, również sobory arcybiskupów są jakimś dziwnym tworem, natomiast gdyby biskup był wybierany przez diecezję, to rzeczywiście w takim wypadku konieczna jest łączność parafii z biskupem. Rzeczywiście, każdy kapłan, który służy na parafii, jest jakby „delegatem” biskupa. Faktycznie biskupi są następcami apostołów. Dlatego też, jeśliby w tym statucie brano pod uwagę wybór biskupów, wtedy głosowałbym na niego obiema rękami. Natomiast w tej formie, w jakiej obecnie funkcjonuje on w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, o czym mówiłem już wielokrotnie, doprowadził do tego, że struktura Cerkwi jest zbudowana według wzorca komunistycznej partii Związku Radzieckiego. Jego głównym spoiwem jest demokratyczny centralizm, kiedy patriarcha, który może wysłuchać opinii każdego podwładnego, członków Synodu, to jednak ostateczną decyzję podejmuje sam, niezależnie od opinii innych członków „biura politycznego”. (…) cała ta idea przenosi się całkowicie również na Cerkiew. Kapłani, a tym bardziej świeccy, zarówno w poprzednim, jak i w obecnym statucie zostali całkowicie pozbawieni głosu w Cerkwi.

(…) Dzisiaj biskup w naszej Cerkwi jest najwyższym głównodowodzącym. Rada diecezjalna to tylko instruktaż. Już o tym rozmawialiśmy. Biskup wygłasza jakiś nieciekawy dla nikogo referat i na tym rola rady diecezjalnej się kończy. Jaki jest ogólny sens takich działań? Zasada soborowości została obecnie zapomniana. Nasza Cerkiew jest „soborowa” tylko z nazwy. Żadnych decyzji nie podejmuje się soborowo.
Takie jest właśnie założenie. Sobór Lokalny rozwiązuje pewne problemy na poziomie całej Cerkwi Lokalnej. Rada diecezjalna rozwiązuje problemy na poziomie pojedynczej diecezji. Obecnie zaś nic podobnego nie funkcjonuje w żadnej diecezji. W ogóle nie słychać głosu rady diecezjalnej. Jeśliby rada diecezjalna corocznie (a być może i częściej) zbierała się i omawiała istotne problemy diecezji …Obecnie rada diecezjalna nie omawia żadnych problemów; również na tak zwanych Soborach Lokalnych nie omawia się niczego i nie podejmuje praktycznie żadnych decyzji .

Całość artykułu - naciśnij tutaj

————————————————————————————————————-

Tak samo jak za pierwszym razem (29 marca 2010 roku), uczestnicy zebrania wypowiedzieli się zdecydowanie przeciwko punktowi 5.1, zgodnie z którym biskup (bynajmniej nie rada parafialna) jest najwyższym organem parafii. Jest to sprzeczne nie tylko z kanonicznym określeniem Cerkwi w Symbolu Wiary, jako „jedynej, sobornej”, jak i z kanoniczną tradycją nakazującą, „aby nie ustanawiać biskupa dla wioski albo dla małego miasta” ( … отнюдь да не будет позволено поставлять епископа в какое-либо село или в малый город, для коего довлеет и один пресвитер… ), ale również i z treścią omawianego wcześniej dokumentu, zaproponowanego w charakterze standardowego statutu dla parafii, w którym nigdzie nie zaznaczono, że biskupi są członkami parafii. Jak, w takim razie, mogą oni stanowić najwyższy organ parafii? Owe sprzeczności, oraz naruszenie kanonicznych tradycji życia Cerkwi dały podstawę do odrzucenia Standardowego projektu Statutu, co zdecydowaną większością głosów przegłosowała Rada Parafialna za pierwszym razem i jednogłośnie za drugim razem. Oprócz tego, między parafią i biskupem Maksymem powstały sprzeczności, związane z jego osobą ( chodzi o moralne prowadzenie się biskupa) i pozycją w społeczeństwie. Nie trzeba tłumaczyć, do czego może doprowadzić taki stan rzeczy.

W okresie między pierwszym a drugim zebraniem rady parafialnej cerkwi Wniebowstąpienia, proboszcz ojciec Gieorgij Titow i kilku parafian byli poddawani naciskom ze strony pewnych komórek państwowych służb mundurowych. Tak, na przykład, 30 kwietnia 2010 roku przeprowadzono rewizję w cerkwi i w domu proboszcza o. Gieorgija Titowa i parafianina Pawła Sieliwierstrowa, podejrzanych o podżeganie przestępców, którzy zamordowali obywatela Korei. Przy czym takie zdecydowanie agresywne czynności dochodzeniowo-śledcze milicji miały bardzo kruche podstawy, bowiem działano na podstawie przypuszczenia, że jeden z przestępców pojawił się kiedyś w cerkwi Wniebowstąpienia. W odpowiedzi parafianie złożyli zbiorowe oświadczenie z wyjaśnieniami do prokuratury kraju (jednostka administracyjna Rosji), że działalność i poglądy proboszcza cerkwi, batiuszki Gieorgija Titowa nie mają nic wspólnego z terroryzmem i ekstremizmem (Nawiasem mówiąc, do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to oświadczenie). To właśnie wtedy wielu ludzi poddało pod dyskusję pogląd, że prawdziwą przyczyną ataku służb mundurowych jest niezależne stanowisko parafian cerkwi Wniebowstąpienia odnośnie nowego Statutu Parafii.

12 lipca 2010 roku: Proboszcz cerkwi przekazał Statut Parafialny, przyjęty 7 lipca tego roku i ułożony z pominięciem standardowego projektu, do Wydziału Ministerstwa Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej w Ałtajskim Kraju w celu jego urzędowej rejestracji. Wkrótce okazało się, że ów statut poszedł na „ekspertyzę” do Ministerstwa Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej. Mimo że zasady statutu były bez żadnych wątpliwości zgodne z rosyjskim prawem, odmówiono rejestracji statutu. Można to wyjaśnić tylko w ten sposób, że urzędnicy starają się udzielić swego poparcia RCP MP. Chociaż poparcie, udzielone Cerkwi, nie jest jednoznaczne z poparciem hierarchii cerkiewnej. Przykładem tego jest skandal w środkach masowego przekazu w Ałtajskim Kraju, związany z budową prywatnej rezydencji biskupa w strefie ochronnej parku, co jest łamaniem etycznych i państwowych norm. Jak widzimy, tego rodzaju poparcie po prostu doprowadza do wewnętrznego rozkładu cerkiewnej hierarchii. A jej dążenie do „ukrycia się pod osłoną prawa”, zmuszające odpowiednie organy do działania wbrew prawu, świadczy o słabości pozycji hierarchii. Niewątpliwie, w wypadku przejścia parafii do innej jurysdykcji, do czego zmusza parafię w tej chwili sam urzędujący biskup, kapłan nie ma żadnego zamiaru oddawania świątyni diecezji Moskiewskiego Patriarchatu, chociażby z tego powodu, że została on zbudowana wyłącznie z datków i wspólnymi siłami parafian, którzy nigdy nie otrzymali z diecezji żadnej pomocy.

Bezkompromisowe stanowisko parafian cerkwi Wniebowstąpienia tłumaczy się tym, że tendencje, których celem jest podmiana norm i tradycji cerkiewnych, mogą pójść dalej i doprowadzić do utraty łaski Bożej, przekazywanej w sakramentach i nabożeństwach RCP MP. Tak więc nasze sprzeczności mają charakter duchowy. Istnieją obawy, że do tego konfliktu mogą zostać wciągnięte świeckie instytucje. Jest rzeczą skrajnie niebezpieczną, gdy człowiek zgadza się na deptanie Prawdy. Tak nawisem mówiąc, to najazd milicji na parafię zakończył się dla wydziału do walki z ekstremizmem w opłakany sposób. Kierownik i zastępca znajdują się teraz w areszcie, a wydział został zreformowany.

Parafianie mają nadzieję, że w naszym sporze z wyższą hierarchią cerkiewną zatriumfuje prawda Chrystusowa, a organy prawa i praworządności nie będą mieszać się do tego, ponieważ ich zadaniem jest rozwiązywanie zupełnie innych problemów. Bowiem jawne deptanie sprawiedliwości, nawet z dobrych pobudek, nigdy nie przynosiło korzyści społeczeństwu i człowiekowi. Michaił Tichonow PS. Z posiadanych przez nas informacji, 15 sierpnia do parafii ma przyjechać biskup z duchowieństwem pod eskortą milicji, żeby zawiesić w czynnościach kapłańskich ojca Gieorgija Titowa. Pracownicy FSB (Federalnej Służby Bezpieczeństwa) uprzedzili kapłana, że gdyby doszło do naruszenia porządku publicznego w czasie wizyty biskupa, to zostanie wszczęta przeciwko niemu (tj. kapłanowi) sprawa karna.

Źródło: http://www.rusimperia.info/news/id4064.html

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj