Hierarchia Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (MP) buduje kościół antychrysta

Po polsku

zbiorowy antychryst

Drodzy ojcowie, bracia i siostry!

6 marca 2010 roku w Moskwie w “Крокус Сити Холл” miał miejsce jubileuszowy koncert grupy rockowej znanego śpiewaka Стаса Намина «Цветы» („Kwiaty”). W czasie tej imprezy po raz pierwszy w historii przedstawiciele pięciu światowych religii wznosili wspólne modły.

W czasie wykonywania pieśni „Światło i radość” razem z grupą rockową i wykonawcami muzyki pop śpiewali i czytali modlitwy przedstawiciele hierarchii pięciu największych światowych religii: hinduizmu, buddyzmu, judaizmu (tzn. talmudyzmu), chrześcijaństwa (prawosławia) i islamu. W imieniu RCP MP wystąpił archijerejski chór Biełgorodzkiego misyjnego seminarium.

„Unikalna etniczna wielogłosowość, w której słychać wszystkich, w której wszyscy są równi w pełni zjednoczeni, jest muzycznym symbolem prawdziwego piękna i różnorodności jedności świata. Ta pieśń stała się w pewnym sensie hymnem ruchu ekumenicznego „Jeden świat”, który zrodził się w Centrum Стаса Намина w 1991 roku - roku koncertów i nagrań, jednoczących różne religie, rasy i narodowości przez wspólny dla wszystkich ludzi język muzyki”. Taki komentarz napisali sami twórcy w objaśnieniach do tego show.

Po tym wydarzeniu pojawiły się komentarze prawosławnych agencji informacyjnych na ten temat. Wielka szkoda, że prawosławne patriotyczne portale wybierają „linię” półprawdy: „W jaki sposób powiedzieć o zdradzie Władcy naszego Jezusa Chrystusa przez cerkiewną hierarchię, żeby owej hierarchii nie obrazić?” Wszystko dokonuje się dokładnie tak, jak w obecnej polityce Rosji. Cokolwiek by się nie wydarzyło, to Putin i Miedwiediew są dobrzy, a gubernatorzy i urzędnicy – źli (skorumpowani, złodzieje, wszędzie robią bałagan, itp.). Tak samo odnośnie Cerkwi – patriarcha i episkopat są sprawiedliwi i służą Prawdzie, natomiast niżsi rangą cerkiewni urzędnicy, seminarzyści – zdradzają Boga w Trójcy Świętej.

Jest przecież oczywiste, że chór Biełgorodzkiego misyjnego seminarium pojechał na ten sabat z błogosławieństwa sprawującego obecnie władzę – arcybiskupa Jana (Popowa). I nie inaczej! Nawiasem mówiąc, jest on Przewodniczącym Synodalnego Misyjnego Wydziału RCP MP.

.1282586039_ekum

Naciśnij na powyższe zdjęcie, aby je powiększyć.

Po obejrzeniu materiałów video i fotografii z dokonanej przez hierarchię RCP MP nieprawości, nie będzie żadną przesadą stwierdzenie, że arcybiskup Jan jest przewodniczącym misjonarskiego wydziału cerkwi antychrysta. I to nie w znaczeniu przenośnym, lecz jak najbardziej, w bezpośrednim tego słowa znaczeniu. A wszystkie nieudolne próby usprawiedliwienia biskupa, czynione przez sekretarza Biełgorodzkiej diecezji, jedynie pogarszają jego położenie. Oni wszyscy znali skład uczestników tej imprezy i warunki, w jakich wykonywano tą pieśń-hymn ku czci szatana.

Bracia i siostry! Gdy będziecie oglądać ten film na video (film znajduje się na stronie źródłowej (link na końcu tekstu) - red.), zwróćcie uwagę na to, że pod koniec tej pieśni-modlitwy wszyscy przedstawiciele światowych religii, w tym również i prawosławni, modlą się jednocześnie, każdy po swojemu. Czyż nie jest to wspólna modlitwa? Dokładnie tak! Oprócz tego, pod koniec tego diabelskiego hymnu, symbole wszystkich religii zlewają się w jedną plugawą ognistą papkę, symbolizującą zjednoczenie wszystkich religii w jeden kościół antychrysta.

28

Naciśnij na zdjęcie, aby powiększyć.

Jest to BIES-precedensowe wydarzenie w Cerkwi Prawosławnej, Nawet najbardziej otwarty heretyk-ekumenista i mason-patriarcha Konstantynopola Bartłomiej nie pozwalał sobie na coś takiego.

Nas, gorliwych obrońców czystości wiary, bardzo często starają się oskarżyć o nierozumną gorliwość, a także o prowokatorstwo, wyszukiwanie jakiegokolwiek powodu w celu krytykowania Cerkwi itd. Obraża się nas, nazywając heretykami, raskolnikami, wrogami Cerkwi, Rosji itp.

Ale czy to my współpracujemy z masonami-templariuszami i pozwalamy im na służenie swoich plugawych czarnych mszy, czy to my dopuszczamy się świętokradztwa, umieszczając moszczy świętych w relikwiarzach, zrobionych w formie satanistycznej „kozy”, czy to znów my, depcząc wszelkie możliwe kanony i przepisy Cerkwi, modlimy się z heretykami, satanistami różnej maści? Nie. To wszystko dokonuje się z woli i z błogosławieństwa patriarchy Cyryla i hierarchii cerkiewnej.

To oni zdradzają Władcę naszego Jezusa Chrystusa, to oni odchodzą od Prawdy i wypełniają wolę sługusów antychrysta, a tym samym i samego diabła. Tak, to brzmi ostro i zdecydowanie, ale prawdziwie.

Od zakończenia tego śpiewanego modlitewnego sabatu minęło już prawie sześć miesięcy. I co?! Czy Patriarcha, Synod, potępili udział chóru Biełgorodzkiego misyjnego seminarium i osądzili to jako zdradę Boga w Trójcy Świętej Jedynego, czy osądzili działania arcybiskupa Jana, który dał swoje błogosławieństwo na tę szatańską misję? Nie. Ostatni Synod obradował 16 sierpnia, ale na jego obradach wszystko przebiegało cicho i spokojnie. Nie dyskutowano o żadnych ostrych problemach.

Należy jeszcze powiedzieć kilka słów odnośnie tak bardzo umiłowanych przez patriarchę i jego „misyjny” zespół, tak zwanych prawosławnych muzyków rockowych, którzy używają szatańskich rytmów, wkładając w nie prawosławne teksty, a w ten sposób niby to prowadzą rockową młodzież do Cerkwi. Mamy tutaj na myśli solistę grupy “Алиса” Konstantyna Kinczewa, oraz solistę grupy rockowej “ДДТ” Jurija Szewczuka.

Cały czas udowadniają nam, że ci śpiewacy rockowi mocno stoją w Cerkwi Chrystusowej i pragną prowadzić cnotliwe życie. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie, absolutnie nie tak. Ten sam Jurij Szewczuk, bez cienia wstydu i zażenowania, występował na tym sabatowym koncercie i śpiewał hymn do szatana „Światło i radość”, I nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ niezależnie od tego, jakimi słowami napełnialiby swoje rockowe pieśni ci rockowi „misjonarze”, rock tak jak był tak samo nadal pozostaje muzyką diabła, zniewalającego dusze ludzi, słuchających tej muzyki, natomiast muzycy rockowi, tak jak byli „misjonarzami” szatana, tak samo są nimi nadal.

Tak więc, drodzy bracia i siostry! Teraz pomówimy o najważniejszej sprawie. Czy powinniśmy cokolwiek robić w zaistniałej sytuacji i co możemy uczynić?

Jesteśmy zobowiązani (!) stawić opór heretykom, modernistom i obnowleńcom, którzy zagarnęli naszą Matkę-Cerkiew w niewolę i którzy ją depczą. Jeśli w Biełgorodzkiej diecezji są wojownicy Chrystusa, którzy są w pełni zdeterminowani, by stanąć w obronie Prawdy i swojej Matki-Cerkwi, to mogą oni podać rektora Biełgorodzkiego „misyjnego” seminarium, jak również i urzędującego arcybiskupa Jana do Cerkiewnego sądu, to znaczy, do sądu diecezjalnego i Najwyższego Sądu Cerkiewnego, które rozpoczęły swoją działalność w czerwcu 2008 roku. W każdej diecezji zostały powołane diecezjalne sądy.

Niewątpliwie, nie należy oczekiwać, że ta sprawa zostanie rozpatrzona obiektywnie i bez uprzedzeń. Przecież w Biełgorodzkiej diecezji przewodniczącym cerkiewnego sądu jest kapłan Aleksandr Jarowoj (jest on również i wykładowcą w seminarium), który z poręczenia arcybiskupa Jana 17 sierpnia tego roku przyjeżdżał do wioski Sacharowo, grożąc mniszce Mikołaji (Safronowej), że się nią rozprawią. To właśnie Jarowemu poszła piana z pyska, gdy stał przy Carskim, Pokajannym Krzyżu.

Również i w Najwyższym Cerkiewnym Sądzie (Cerkiewny sąd RCP MP) najprawdopodobniej wszystko będzie się dziać zgodnie z zasadą „kruk krokowi oka nie wykole”. Jednak, tym niemniej działania te są bardzo ważne.

Przed złożeniem oświadczenia do Cerkiewnego sądu koniecznie należy starannie zapoznać się z „Regulaminem Cerkiewnego Sądu”. Następnie, w celu sporządzenia rzeczowego oświadczenia należy koniecznie zaprosić prawnika, któremu będzie trzeba dostarczyć regulamin cerkiewnego prawa, to znaczy, cerkiewne kanony i przepisy, żeby mógł wskazać w oświadczeniu, które z nich zostały naruszone przez zdrajców naszego władcy Jezusa Chrystusa (…)

Bracia i siostry, należy koniecznie to uczynić. Trzeba przecież nie tylko dyskutować o naszych wewnętrznych problemach w Cerkwi na internecie, w gazetach czy na ulotkach, ale i starać się je rozwiązywać, podejmując w tym celu odpowiednie działania. I nie jest ważne, że nasi przeciwnicy są od nas silniejsi i posiadają pełnię ziemskiej władzy w Cerkwi. Bo przecież nad tym wszystkim jest Bóg! Jeśli zobaczy On nasze płomienną gorliwość w obronie Prawdy, to na pewno nam pomoże. Oprócz tego, każdy kolejny krok w tym procesie sądowym, od przygotowania oświadczenia do Cerkiewnego Sądu do wydania decyzji Sądu, należy prezentować w prawosławnych środkach masowego przekazu, w tym również elektronicznych. Ciemność boi się światła. Jeśli będziemy wszystko robić na oczach ludzi, to krukom będzie trudniej nie wykłuć sobie nawzajem oczu (…).

Boże, nasz Władco, pomóż nam ustać na tej królewskiej drodze, żebyśmy nie odstąpili od Ciebie, ani na lewo, ani na prawo! Daj nam odwagę i zdecydowanie w obronie Twojej Prawdy! Obroń nas od zwodniczego mamienia antychrysta!

Bracia i siostry, Pamiętajmy ! - Do triumfu zła, wystarczy, aby dobrzy ludzie nic nie robili.

Aleksy Dobyczin

Źródło: http://3rm.info/religion/4832-religioznaya-gruppovuxa-na-fone-vesyoloj-pesenki.html

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj