Metropolita Hilarion: Cerkiewny kalendarz sam w sobie nie jest czymś niezmiennym

Po polsku

VATICAN LETTERCerkiewny kalendarz sam w sobie nie jest czymś świętym i niezmiennym – powiedział 9 września na konferencji prasowej w siedzibie Rosyjskiej Agencji Informacyjnej metropolita Wołokołamski Hilarion [z pochodzenia Żyd - Daszewski] . Odpowiadając na pytania dziennikarzy, powtórzył słowa, które powiedział wcześniej w czasie jednej z audycji telewizyjnych: „Kalendarz nie jest świętą krową, której nie wolno dotknąć”. [ot, pokorna przemądrość żydowskiego Metropolity]
Jego zdaniem, Cerkiew ma prawo zmieniać kalendarz, jeśli stwierdzi, że jest to potrzebne, i jeśli będzie pragnąć tego i zgodzi się na to cerkiewny lud. Jednak w tej chwili podejmowanie tego tematu nie ma sensu, ponieważ nie ma takiej potrzeby, a cerkiewny lud jest zadowolony z tego kalendarza, który mamy obecnie, zauważył metropolita Hilarion (Daszewski). [Aby tenże sam lud zmienił zdanie, ów przemądry Metropolita musi wpierw wytłumaczyć, że kalendarz to nie "święta krowa" i jeśli komuś zachce się go zmienić, to też będzie wszystko w porządku. - Admin.]
Problem nowego kalendarza został po raz pierwszy podjęty w czasie tak zwanej „Ogólno-prawosławnego Kongresu” w Konstantynopolu (w dniach od 10 maja do 8 czerwca 1923 roku), zwołanego przez patriarchę-masona Melecjusza Metaksakisa. Podstawowym problemem było pragnienie „prawosławnych” ekumenistów świętowania tych samych świąt razem z katolikami i protestantami. Wbrew protestom duchowieństwa i wiernych niektóre Cerkwie Lokalne zgodziły się go przyjąć, natomiast niektóre pozostały przy „starym stylu” - to znaczy Cerkiew Jerozolimska, Rosyjska, Gruzińska, Serbska, jak również Atos, który znajduje się w jurysdykcji Patriarchatu Konstantynopolitańskiego.

Źródło: http://antimodern.wordpress.com/2011/09/10/calendar/

Icons by N.Design Studio. Designed By Ben Swift. Powered by WordPress
RSS Zaloguj